Wielka Wsypa

« poprzednie Wszystkie strony następne » (Strona 5 z 8)

Ja byłem już wówczas związany wyłącznie z konspiracyjną grupą "Familia"[18] Nie należąc zatem do struktury zorganizowanej przez Tadeusza Skibę czułem się względnie bezpiecznie. To bezpieczeństwo rychło okazało się złudne, gdyż część aresztowanych członków puławskiego podziemia, skuszona obietnicą amnestii i darowania "win" zaczęła sypać swoje konspiracyjne kontakty, wskutek czego aresztowania działaczy "Solidarności" w Puławach przybrały charakter łańcuszkowy (tzn. aresztowanie jednego owocowało niemal natychmiastowym aresztowaniem współpracujących z nim kolegów)[19]. Okazało się później, że w rezultacie wcześniejszych dochodzeń mnie SB przypisała (słusznie) udział w konspiracyjnym zebraniu na Marynkach dnia 13.grudnia 1981 r. w południe oraz kolportaż wydawnictw drugiego obiegu[20], który miałem uprawiać posługując się hasłem "Czy ma pani książkę Remarque`a?". Wytworzył się nawet swoisty rytuał funkcjonujący już do końca PRL, że przy każdym przesłuchaniu zadawano mi podchwytliwe pytania o to hasło i o Marynki, a ja niezmiennie z oburzeniem wypierałem się obydwu tych uczynków.           

Do Zakładu Roślin Pastewnych, gdzie wówczas pracowałem, dwaj panowie z SB przyszli 29 grudnia tuż po rozpoczęciu pracy i nie pozwalając nawet zawiadomić kierownika Zakładu o aresztowaniu konwojowali mnie do domu na kilkugodzinną rewizję, której plony okazały się nader mizerne. Od początku stanu wojennego wszystko, co mogło by zainteresować SB, przechowywałem bowiem w piwnicach zaprzyjaźnionych sąsiadów, IUNGowskich emerytów: Janiny Dutkiewicz, Zofii Miczyńskiej oraz Jadwigi i Leonarda Zinkiewiczów.

W czasie drogi do domu w niemal wojskowym ordynku (pochód otwierał jeden z esbeków, ja postępowałem w środku a drugi esbek stanowił straż tylną, przy czym obydwaj udawali, że zupełnie się mną nie interesują) spotkaliśmy żonę aresztowanego wcześniej Tadeusza Skiby, Alicję. Chciałem zawiadomić ją o aresztowaniu więc na jej pytanie dlaczego o tej porze wracam do domu wskazałem moich towarzyszy o odkrzyknąłem, że nie idę dobrowolnie, ani że nie idę sam. Natychmiast do niej doskoczyli i zrazu chcieli aresztować ją również. Widocznie bardzo zależało im na tajemnicy. Jakoś udało mam się wytłumaczyć, że jest rzeczą normalną, że sąsiedzi przechodząc koło siebie wymieniają pozdrowienia i okolicznościowe uwagi.

Po rewizji przewieźli mnie razem z równocześnie aresztowanym kolegą z IUNG, Tadeuszem Deputatem do Komendy Wojewódzkiej MO w Lublinie przy ul. Narutowicza, gdzie do akcji włączył się niejaki pułkownik Trąbka[21], uchodzący za specjalistę od przesłuchiwania inteligencji, do której i mnie łaskawie zaliczono Rozpoczął od tego, że pokazał mi teczkę pękatą od dokumentów i oświadczył, że ma na mnie całą teczkę zeznań kolegów, więc lepiej, żebym do wszystkiego przyznał się dobrowolnie. Szybko zorientowałem się jednak, że ma na mnie tylko jeden donos a w dodatku fałszywy[22], więc nie wdając się w żadne dyskusje naiwnie powtarzałem jak mantrę, że przecież Pan Generał Jaruzelski 13 grudnia zawiesił NSZZ "Solidarność" więc ja, lojalny poddany zaprzestałem - jak kazano - wszelkiej działalności. Przetrzymawszy w niezłej kondycji serię jałowych nacisków i przesłuchań o których więcej piszę gdzie indziej[23], po upływie 60 godzin[24] spokojnie wróciłem do domu.

Znacznie gorzej powiodło się innym działaczom puławskiego podziemia. Celina Wójcik odsiedziała w Areszcie Śledczym w Lublinie niemal miesiąc, Edward Szeleźniak 2 miesiące, Zofia Wiśniewska i Andrzej Owczarz 3 miesiące a Zbigniew Zubowski i Grzegorz Wołczyk aż 7 miesięcy (do 2 sierpnia 1984 r.). Spośród działaczy aresztowanych na przełomie lat 1983/1984 najwyższą cenę za podziemną działalność zapłacił jednak Tadeusz Skiba, który aresztowany 27 grudnia przesiedział pierwsze 48 godzin w lubelskim areszcie MO przy ul. Północnej intensywnie przesłuchiwany przez płk. Trąbkę a następne kilka tygodni w areszcie przy ul. Południowej i został wprawdzie zwolniony już 25.01.1984 r., ale stało się to dopiero po ciężkim ataku serca, interwencji Dyrekcji IUNG i proteście znakomitej większości pracowników IUNG[25].

Przypisy

  1. Akt Oskarżenia z 18 lipca 1984 r. (1 Ds 354/83/S), sporządzony przez Prokuraturę Rejonową w Lublinie przeciwko Andrzejowi Władysławowi Owczarzowi i dziewięciu innym działaczom podziemnej "Solidarności". (Załącznik 1)
  2. Reprodukcje niektórych z tych ulotek zamieszczono w Załączniku 2.
  3. Więcej informacji o tym wydawnictwie można znaleść w opracowaniu Stanisława Głażewskiego pt. "Wydawnictwo Familia" w tomie: Stanisław Tomasz Głażewski - "W imię Solidarności. Wspomnienia z lat 1981 – 1989" Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2010, s. 53..
  4. Tomasz Kraszewski – Udział młodzieży w kształtowaniu ruchu niepodległościowo-solidarnościowego Ziemi Puławskiej. Wspomnienia z lat 1980-1988. W: 25 lat "Solidarności" Ziemi Puławskiej, wyd. Zarząd Oddziału NSZZ "Solidarność" Ziemia Puławska . Puławy 2005, s. 20.
  5. Rocznicy ogłoszenia Manifestu PKWN 22 lipca 1944 r.
  6. Amnestia nie dotyczyła jednak "sprawców przestępstw przeciwko podstawowym interesom politycznym PRL popełnionych z pobudek politycznych". Nie objęła ona zatem m. in. jedenastu tymczasowo aresztowanych diałaczy NSZZ "Solidarność" i dawnego KSS "KOR": Andrzeja Gwiazdy, Seweryna Jaworskiego, Mariana Jurczyka, Jacka Kuronia, Jana Lityńskiego, Adama Michnika, Karola Modzelewskiego, Grzegorza Palki, Andrzeja Rozpłochowskiego, Jana Rulewskiego i Henryka Wujca.
  7. Był to ten sam mechanizm, który u progu PRL w wyniku akcji "ujawniania się" po wojnie doprowadził do rozbicia podziemia AK-owskiego.
  8. Powinno być chyba: "PZPR precz" z symbolem szubienicy.
  9. Akt Oskarżenia z 18 lipca 1984 r. (1 Ds 354/83/S), sporządzony przez Prokuraturę Rejonową w Lublinie przeciwko Andrzejowi Władysławowi Owczarzowi i dziewięciu innym działaczom podziemnej "Solidarności". (Załącznik 1)
  10. Więcej informacji na ten temat można znaleźć w opracowaniu Stanisława Głażewskiego pt. "Pierwsze dni stanu wojennego w Puławach" w tomie: Stanisław Tomasz Głażewski - "W imię Solidarności. Wspomnienia z lat 1981 – 1989" Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2010, s. 15.
  11. Barbara Sadura była jedną z tych osób, które dobrowolnie ujawniły swoją działalność i obciążyły kolegów. Zrobiła to pod wpływem perswazji głównej księgowej IUNG, Marii Michalak upatrującej w tym procederze szansy na wywikłanie się jednej z podwładnych z konspiracyjnej działalności oraz na normalizaję sytuacji w Instytucie, którego personel był politycznie silnie spolaryzowany.
  12. Uzasadnienie Aktu Oskarżenia z 18 lipca 1984 r. (1 Ds 354/83/S), sporządzony przez Prokuraturę Rejonową w Lublinie przeciwko Andrzejowi Władysławowi Owczarzowi i dziewięciu innym działaczom podziemnej "Solidarności". (Załącznik 1)
  13. W kalendarzu mojej żony pod datą 21 grudnia 1983 r. widnieje zapis: Rewizje, aresztowania, przesłuchania, ujawniania w Z.A. I w IUNG.
  14. Zofia Wiśniewska w niektórych cytowanych dokumentach jest wymieniana pod panieńskim nazwiskiem: Zofia Górecka.
  15. Podziemna prasa lubelska pokwitowała te wydarzenia następującym komunikatem: W tygodniu przedświątecznym przesłuchiwano w puławskich "Azotach" kilkadziesiąt osób podejrzanych o działalność w "Solidarności". Kilka z nich udało się nakłonić do "ujawnienia", jedna otrzymała sankcję prokuratorską. Między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem przypuszczono atak na Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Zatrzymano jedną osobę. Z grupy 10 osób zatrzymanych pod koniec listopada w Biurze Projektów Budownictwa Komunalnego /patrz "I" 78/ dwie otrzymały sankcje prokuratorskie (SOLIDARNOŚĆ Informator, Region Środkowo-Wschodni, nr 80 z 6.01.1984 r., s.2), a w kilka dni później: Według stanu na 11.01.1984 r. w więzieniach przebywają następujący więźniowie polityczni z naszego Regionu:/.../

    PUŁAWY: Zbigniew Zubowski /Azoty/, Andrzej Owczarz /Azoty/, Tadeusz Skiba /IUNG/, Edward Szeleźniak /IUNG/, Celina Wójcik /"Ruch"/, Zofia Górecka /"Żelatyna"/ (SOLIDARNOŚĆ Informator, Region Środkowo-Wschodni, nr 81 z 20.01.1984 r., s.1).

  16. Postanowienie z dnia 16 maja 1984 r. o objęciu dozorem MO Juliana Migdala, zobowiązujące go do meldowania się dwa razy w tygodniu w Rejonowym Urzędzie Spraw Wewnętrznych w Puławach, przedstawiono w Załączniku 3.
  17. Kilkaset tych kalendarzy wydrukowali na prośbę Tadeusza Skiby Stanisław Głażewski i Bogdan szewczyk.
  18. Należeli do niej m.in. Ireneusz Ostrokólski oraz Maria i Bogdan Szewczykowie.
  19. Katarzyna Żaczek - "Spisane będą czyny i rozmowy", Tygodnik Powiśla "Gazeta Puławska" z 14.12.2001 r.,s.12
  20. Całkowicie niesłusznie, gdyż nigdy się kolportażem nie zajmowałem, nigdy nie posługiwałem się również hasłem o książkach Remarque`a.
  21. Ten sam pułkownik Ryszard Trąbka, kierował grupą SB rozpracowującą w latach 70-tych Komitet Chłopski Ziemi Lubelskiej założony w Milejowie w 1978 r. przez Janusza Rożka a dwa dni przede mną przesłuchiwał Tadeusza Skibę.
  22. Płk Trąbka usiłował przypisać mi udział w kolportażu wydawnictw II obiegu, mimo, że ja naprawdę nigdy się tym nie zajmowałem. Drugi zarzut: udział w nielegalnym zebraniu na Marynkach w dniu 13 grudnia był uzasadniony ale i tego się wyparłem.
  23. S. Głażewski – Obrazki ze stanu wojennego - maszynopis
  24. Formalnie trwało to tylko 48 godzin, gdyż 12-godzinnego okresu, który upłynął od chwili rzeczywistego zatrzymania do podpisania decyzji o zatrzymaniu oczywiście nie liczono.
  25. Zdarzenie to
  26. Katarzyna Żaczek - "Spisane będą czyny i rozmowy" - Tygodnik Powiśla "Gazeta Puławska" z 14.12.2001 r.s.12.
  27. Tadeusza Skibę wyraźnie zawiodła pamięć. W piśmie pracowników IUNG do Prokuratora Generalnego z 1 lutego 1984 r. (Załącznik 4) jako datę tego zdarzenia podano "noc 25 stycznia". Jest jednak rzeczą wielce prawdopodobną, że w Areszcie Śledczym Tadeusz Skiba dwukrotnie doznał ataku serca (14 lub 15 oraz 25 stycznia).
  28. Do Kliniki AM przy ul. Staszica.
  29. Pomyłka Tadeusz Skiby. W tamtych czasach policja polityczna funkcjonowała pod nazwą Służba Bezpieczeństwa (SB) a nie Urząd Bezpieczeństwa (UB).
  30. Pismo zredagował i pierwszy podpisał pracownik Zakładu Upowszechnienia i czołowy działacz NSZZ "Solidarność" w IUNG, Aleksy Bornus. On również zorganizował akcję zbierania podpisów.
  31. Tadeusz Deputat w tekście "Wspomnienia z okresu stanu wojennego" sporządzonym latem 2006 r., na s. 3 opisał to w sposób następujący: Gdy wieść ta dotarła do Instytutu, napisano list protestacyjny, poparty podpisami pracowników Instytutu. Byli jednak tacy w Instytucie, jak i w moim Zakładzie, którzy odmówili podpisu motywując swoją postawę tym, że to jest niemożliwe,że to jest niehumanitarne i że jest to pomówienie. Na drugi dzień pojechała trzyosobowa delegacja do szpitala celem zbadania tej sprawy na miejscu. Przekonali się, że w SB jest wszystko możliwe; po tym fakcie osoba z Agrometeorologii i inni podpisali protest.
  32. Julian Migdal – "Wspomnienia o naszym Przewodniczącym – Tadeuszu Skibie". Maszynopis wystąpienia Juliana Migdala na pogrzebie Tadeusza Skiby w dniu 16 czerwca 2006 r.
  33. "Solidarność" - Biuletyn TKK Ziemia Puławska Nr 3/84 z marca 1984 r., s. 3-4.
  34. Pod datą 25 stycznia 1984 r. w kalendarzyku mojej żony widnieje zapis: "Dziś w nocy ok. 2.00 pogotowie zabrało T.S. z więzienia. Zawał serca. Ok. południa zapadła decyzja o zwolnieniu go z aresztu, będzie odpowiadać z wolnej stopy."
  35. Zapis w kalendarzyku mojej żony pod datą 14 lutego 1984 r. brzmi: "Wrócił Tadeusz ze szpitala. Wszyscy się tym ucieszyliśmy. Wygląda b. mizernie. Wizyty go pewnie domęczą."
  36. Julian Migdal był w latach 1980-1981 współorganizatorem i wiceprzewodniczącym NSZZ "Solidarność" w IUNG, a w latach 1982-1989 bliskim współpracownikiem Tadeusza Skiby w konspiracyjnych strukturach "Solidarności".
  37. Wymieniając osoby objęte aktem oskarżenia w tej sprawie Julian Migdal podaje prawidłową ich liczbę (T. Skiba + 9 innych osób) ,ale przez pomyłkę wymienia tylko osiem nazwisk, pomijając osobę Zofii Wiśniewskiej.
  38. Julian Migdal – Wspomnienia o naszym Przewodniczącym – Tadeuszu Skibie, Maszynopis wystąpienia Juliana Migdala na pogrzebie Tadeusza Skiby w dniu 16 czerwca 2006 r.
  39. Reprint postanowienia o objęciu amnestią Juliana Migdala przedstawiłem w Załączniku 5. Postanowienie o identycznej treści otrzymał również Tadeusz Skiba i pozostali oskarżeni.
  40. Np. pod datą 29 sierpnia 1983 r. w kalendarzyku mojej żony znalazł się zapis: "St.s. przesłuchanie w UB – proponują mu ujawnienie się !?!" a pod datą 11 września 1986 r. żona zapisała: "Ogólnopolska akcja przeprowadzania rozmów z podejrzanymi o nielegalną działalność przez UB. St.s. też nie ominięto i kilku naszych znajomych."
Czytany 19028 razy

Sponsorzy

solidarnosc

Wyszukaj

Multimedia

Statystyki

Dziś242
Wczoraj241
Wszystkich404880
Aktualnie jest 30  gości na stronie