Narodziny Podziemnej Solidarności

« poprzednie Wszystkie strony następne » (Strona 10 z 11)

Takie zalecenia w stanie wojennym były przydatne nie tylko dla działaczy podziemia, ale również dla obywateli PRL, którzy bezpośrednio nie angażowali się w konspirację, a mimo to ze względu na swoją działalność przed 13 grudnia`81, byli inwigilowani, szykanowani i straszeni. Dzięki ściśle przestrzeganej zasadzie, że wszystkie osoby wchodzące w dobrowolne (np. przy staraniach o paszport) lub przymusowe (przesłuchania, inwigilacje, „przyjacielskie rozmowy”) kontakty z SB przekazywały podziemnym strukturom informacje jaki był temat rozmowy i kim się szczególnie interesował. Zachowały się dwie takie notatki sporządzone przez pracownice puławskiego IUNG tuż po przesłuchaniach (Załącznik 11). Te robione na gorąco sprawozdania pozwalają zorientować się w jakiej atmosferze takie przesłuchania się odbywały i jak dalece były poniżające, a także do jakich argumentów SB-ecy się uciekali wobec bądź co bądź niemłodych już kobiet, żeby zastraszyć je i skłonić do podpisania lojalek. Oto fragment notatki pracownicy IUNG, Elżbiety Kern[37] przesłuchiwanej 30 grudnia 1981 r.:

 

Przesłuchiwał Masłowski. Trzeba podpisać deklarację, ze „nie prowadziłam i nie będę prowadziła działalności szkodliwej dla PRL i, że zobowiązuję się przestrzegać przepisy wynikające z dekretu o stanie wojennym” Przypomniał mi, że mam dzieci i chcę być z rodziną, ze starszymi i chorymi rodzicami. „My nie straszymy bronią (poprosiłam o pokazanie pistoletu) ani nie bijemy ludzi, ale pani chce być z rodziną, więc trzeba podpisać w/w deklaracje”.

Pytano o skład Prezydium KZ. Wmawiano mi, że 12/13 grudnia 81 byłam w biurze Zarządu Oddziału. Wyjaśniałam to.

 

Inna pracownica IUNG, Krystyna Gądor, wielokrotnie poddawana przesłuchaniom napisała m.in.:

 

Rozmowa „profilaktyczna”- dn.13.I.1982r. - godz. 10.00 do ok.14.00 przez cywilnego pracownika z Lublina (prawdopodobnie Ostrowski?). Groźby: całe działanie Związku było nielegalne i wrogie. Proszę się nie martwić o rodzinę – są domy dziecka i domy opieki społecznej. Jak Pani nie podpisze deklaracji – przejedzie się Pani do Lublina – pod opiekę pułkowników. Rada Wojenna zajmie się Panią. Zmuszono mnie do złożenia zeznań co do działalności związkowej jako starościny grupy i bibliotekarki[38]. Deklaracji nie podpisałam – jedynie, że znane mi są przepisy o odpowiedzialności karnej za nieprzestrzeganie dekretu o stanie wojennym. Obrażano mnie jako pracownika („co za kretyny intelektualne tam pracują – nic nie pamiętają”) i jako członka Związku (anarchiści, wrogowie ludu itp.).

Dn. 17-go II 1982 – ok. godz. 16.00 – trzyosobowa grupa pod dowództwem Masłowskiego – w domu przekazała mi nakaz przeszukania mieszkania. Rewizja w domu i piwnicy trwała do ok. godz 19.00. Zabrano wszystkie biuletyny „Solidarności”, kolekcję znaczków i inne materiały – wszystkie legalne sprzed 13-go. Następnie zawieziono mnie na komendę MO, gdzie byłam przesłuchiwana przez Ostrowskiego (?) i Masłowskiego do ok. godz. 22-giej. Krzyki i groźby: co pani za brednie mówiła o groźbach?[39] Już dawno trzeba było panią zamknąć. /.../ O godz. 22 – po rewizji osobistej zostałam zamknięta w celi. Ok. godz. 10-tej następnego dnia – tj. 18-go zostałam doprowadzona na przesłuchanie. Przesłuchiwała mnie kobieta. Postawiła mi zarzut, że jestem świadkiem – i jednocześnie oskarżoną – o pisanie i rozpowszechnianie wierszy i ulotek o treści antypaństwowej. Zaprzeczyłam wszystkiemu przyznając się jedynie do pisania wierszy o innej tematyce. Ok. godz. 10.00 zabrano z naszego Zakładu wszystkie maszyny do pisania, które przekazano do ekspertyzy do Lublina. Przesłuchanie trwało do ok. godz. 13.00 O godz. 14.45 zostałam zwolniona.

Te dwie relacje ze spotkań z SB są ilustracją sytuacji dosyć wówczas powszechnej. O skali przesłuchań, rewizji i represji może świadczyć notatka sporządzona w styczniu 1982 r. przez Józefa Gądora[40], który zestawił nazwiska pracowników IUNG poddanych takim procedurom (Załącznik 12).

Przypisy

  1. Na kilka dni przed 13 grudnia, jeden z członków Prezydium Zarzadu Oddziału NSZZ "S" Ziemia Puławska, Jan Nakonieczny poinformował mnie wprawdzie poufnie, że z upoważnienia Zarządu Regionu na rezerwowego lidera Zarządu Oddziału Ziemia Puławska wyznaczył Jana Rybickiego z IUNG, ale po zgłoszeniu się do niego 14 grudnia usłyszałem, że była to tylko luźna propozycja, a poza tym, jakakolwiek działalność wobec ogłoszenia stanu wojennego nie ma już sensu.
  2. które odbyło się 13 grudnia w południe w Pałacu Marynki.
  3. Byli to Łukasz Głażewski i Mirosław Petruk. Obydwaj Ci „konspiratorzy” nie zaniechali działalności wywrotowej również w okresie późniejszym. M. in. przeprowadzili prywatną akcję plakatowo-ulotkową przed lokalem wyborczym w swojej macierzystej szkole Nr 2 w Puławach w okresie wyborów do rad narodowych w 1984 r.
  4. Najczęściej słyszało się opinię, że wszystko przepadło a teraz należy "za wszelką cenę zachować substancję biologiczną na lepsze czasy" i nie narażać się, bo z "nimi" nikt jeszcze nie wygrał.
  5. Zebranie to zwołaliśmy właściwie na godź. 10-tą w siedzibie Zarządu Oddziału. Dopiero tam, na wniosek Wojciecha Skowronka zapadła decyzja o przeniesieniu go na Marynki, na godź. 12-tą.
  6. O wyznaczeniu Jana Rybickiego na rezerwowego organizatora Zarzadu Oddziału poinformował mnie poufnie Jan Nakonieczny na kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego.
  7. Józef Stopka – Stan Wojenny i strajk w Zakładach Azotowych "Puławy" S.A. W: Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność" w Puławach z perspektywy ćwierćwiecza. Studia Puławskie, Wyd. Towarzystwa Przyjaciół Puław, Seria A, Puławy 2005, s.222.
  8. Odbyło się to w ten sposób, że Jan Nakonieczny, zdegustowany nikłymi wynikami zebrania na Marynkach po zakończeniu tego spotkania dyskretnie zaprosił wybrane osoby na spotkanie w Wodrolu .
  9. Por. Sprawozdanie z zeznania Andrzeja Krawczyka w dniu 5.01.1983 w Wydziale Śledczym KWMO w Lublinie. Sprawa Obiekrtowa kryptonim "Porozumienie", sygn. IPN Lu018/163, k.95.
  10. Były to numery 67(75) z 17.12.1981 i 68(76) z 24.12.1981 r. Pierwszy z nich został zreprodukowany w Załączniku 4.
  11. W dniach od 15 do 24 grudnia obowiązywały mnie podobnie jak kilku innych kolegów z IUNG: Jerzego Chmielewskiego, Józefa Gądora, Leszka Gryniewicza i Tadeusza Skibę rygory aresztu domowego.
  12. Grupa ta podjęła działalność konspiracyjną natychmiast po wprowadzeniu stanu wojennego drukując i kolportując plakaty, ulotki, kilka broszur, znaczki Podziemnej Poczty Solidarności itp., a także - z diapozytywów przywożonych z Warszawy. - kilkaset egzemplarzy tygodniowo Tygodnika Wojennego. Więcej informacji o dokonaniach tej grupy można znaleźć w tekście Stanisława Głażewskiego pt. "Wydawnictwo FAMILIA" – maszynopis.
  13. Struktura ta została powołana przez przedstawicieli 12 puławskich zakładów pracy zebranych w dniu 9.02.1989 r. w salce katechetycznej kościoła św. Józefa na Włostowicach.
  14. Henryk Ścieżyński – Z mojego archiwum. - Opracowanie na podstawie sprawozdania z działalności KON. Studia Puławskie, Wyd. Towarzystwa Przyjaciół Puław, Seria A, Puławy 2005, s. 243.
  15. Jan Skórzyński, Marek Pernal – Kalendarium Solidarności 1980 – 89, Świat Książki, Warszawa 2005, s. 95.
  16. SOLIDARNOŚĆ Informator nr 11 Region Środkowo-Wschodni, Lublin 23.II.1982, s. 1.
  17. Jan Skórzyński, Marek Pernal – Kalendarium Solidarności 1980 – 89, Świat Książki, Warszawa 2005, s.92.
  18. Byli to trzej absolwenci LO im. Ks. Adama Czartoryskiego w Puławach: Stanisław Głażewski, Grzegorz Nakonieczny i Jakub Skiba, wtedy już studenci UW lub KUL oskarżeni i skazani za rozlepienie trzech ulotek podziemnej "Solidarności"..
  19. Pierwszą zwrotkę tego mało znanego wiersza z 1905 r. pamiętam do dzisiaj: A w Warszawie Moskwa hula, - świszczą knuty z nahajkami, - Święty Boże, Święty Mocny - Zmiłuj się nad nami.
  20. O jednej z takich uroczystości w kościele "na górce" 3.V.1983 r. pisałem w liście do żony: "Trochę nam ten deszcz (i zimno) popsuł szyki w poniedziałek, ale tylko trochę, bo i tak udało się wszystko na medal. Byli Voit, Horawianka i Rachwalska. Uraczyli nas jak należy tak pod względem treści, jak i wykonania. Ksiądz dostroił się do tego nastroju, więc wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi. Babcia piała z zachwytu... Nie mniej od zawodowców podobali się amatorzy: 6-osobowy chórek męski znanego Ci pochodzenia, którego duszą jest osobnik długi, łysy i poczciwy, ale biedny jak mysz kościelna [t.zn. Bogadan Szewczyk]. Bogurodzica w ich wykonaniu była majstersztykiem! To oni właśnie stworzyli nastrój, który potem trzeba było tylko podtrzymać..."
  21. Stanisław Głażewski – Wydawnictwo "Familia" - maszynopis
  22. Stanisław Głażewski – Kryptonim N-15. Rzecz o druku i kolportażu w latach 1985-1989 Tygodnika Mazowsze – Maszynopis.
  23. Zbigniew Słomka – Społeczno-polityczne przesłanki zawiązania "Grupy Włóstowickiej" i jej działalność w: 25 lat "Solidarności" Ziemi Puławskiej, wyd. Zarząd Oddziału NSZZ "Solidarność" Ziemia Puławska, s. 329.
  24. Wacław Hennel Zenon Benicki – "Tu Radio Solidarność Ziemi Puławskiej" w: 25 lat "Solidarności" Ziemi Puławskiej, wyd. Zarząd Oddziału NSZZ "Solidarność" Ziemia Puławska, Puławy 2005 r., s. 317
  25. Jan Okoń – Wspomnienia ze stanu wojennego spisane w 2005 roku w: 25 lat "Solidarności" Ziemi Puławskiej, wyd. Zarząd Oddziału NSZZ "Solidarność" Ziemia Puławska, Puławy 2005 r., s. 258
  26. SOLIDARNOŚĆ Informator nr 34 Region Środkowo-Wschodni, Lublin 2.IX.1982, s. 2.
  27. Obecnie ta ulica nosi miano Cypriana Kamila Norwida.
  28. Pięć tysięcy uczestników demonstracji, to niemal 10% mieszkańców Puław.
  29. SOLIDARNOŚĆ Informator nr 45 Region Środkowo-Wschodni, Lublin 3.XII.1982.
  30. Reprint tego rękopisu przytaczam w Załączniku 7.
  31. Broszurka ta rozpoczyna się od zachęcającego wstępu: "Mały Konspirator" jest zbiorem czytanek napisanych przez ludzi chwilowo wolnych. Jeśli przeczytasz rozdział pierwszy[Jak knuć], być może nie będziesz już musiał stosować porad z dwóch następnych. Gdy zapoznasz się z drugim [Obywatel a służba bezpieczeństwa], będziesz wiedział na jakiej podstawie prawnej nie można skazać.Cię za lekturę trzeciego. A kiedy przeczytasz trzeci, będziesz już pewny, dlaczego najlepiej w ogóle przemilczeć fakt, że książeczkę tę miałeś w ręku.
  32. Zofia Górecka (obecnie Zofia Wiśniewska), pracownica przedsiębiorstwa “Bacutil” była w latach 1980-1981 czołową działaczką NSZZ “Solidarność” w Puławach. W czerwcu 1981 r. została wybrana do Prezydium Zarządu Oddziału NSZZ “Solidarność” Ziemia Puławska.
  33. Janusz Mazurek – czołowy działacz Zarządu Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ “Solidarność” pełni obecnie funkcję wiceprezydenta Lublina.
  34. Zdzisław Wiśniewski, późniejszy mąż Zofii Góreckiej był członkiem Komitetu Założycielskiego NSZZ w Zakładach Azotowych, a później czołowym działaczem Związku w ZA. 13.12.1981 internowany. Bardzo czynny w stanie wojennym.
  35. Jedyną informacją o tym wydawnictwie jest notka wydrukowana na jego stronie tytułowej. Brzmi ona:"Puławy, 83"
  36. Tygodnik Mazowsze Nr 152 z 3.I.1986 r.,s.3.
  37. Elżbieta Kern, pracownica Pracowni Kartografii IUNG przed 13 grudnia 1981 r. Była członkiem Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w IUNG.
  38. Krystyna Gądor była pracownicą Zakładu Gleboznawstwa IUNG. Przed 13 grudnia`81 pełniła w Związku "Solidarność" funkcję męża zaufania swojej grupy związkowej oraz opiekowała się biblioteką Komisji Zakładowej złożoną z wydawnictw II obiegu.
  39. Ta wzmianka świadczy o tym, że w otoczeniu Krystyny Gądor ktoś kapował donosząc na SB o treści jej wrażeń z "rozmowy profilaktycznej" 13 stycznia nieopatrznie komentowanej publicznie.

Czytany 25028 razy

Sponsorzy

solidarnosc

Wyszukaj

Multimedia

Statystyki

Dziś110
Wczoraj257
Wszystkich405005
Aktualnie jest 36  gości na stronie