Narodziny Podziemnej Solidarności

« poprzednie Wszystkie strony następne » (Strona 5 z 11)

Demonstracje związane z obchodami drugiej rocznicy Sierpnia`80 organizowane już były pod egidą TZO. O ich skali i zakresie dają pojęcie informacje zawarte we wrześniowym numerze podziemnego Informatora Regionu Środkowo Wschodniego[26]:

W nocy z 29 na 30.VIII na kominie Elektrociepłowni w Zakładach Azotowych ponownie powieszono /poprzednio 13.VIII/ flagę z napisem "Solidarność CDN". Flaga wisi na wysokości 80 m. Wron-y nie potrafią jej zdjąć.

W nocy z 28 na 29 VIII zmieniono nazwę ul. 22 lipca[27] na ul. Lecha Wałęsy. Napis taki pojawił się na wszystkich budynkach.

Manifestacja 31 sierpnia rozpoczęła się Mszą Świętą o godź. 17. Następnie pięciotysięczny tłum[28] przeszedł w milczącym pochodzie przez ul. Centralną /tak wszyscy w Puławach nazywają ul. Rewolucji Październikowej/ i Partyzantów. Patrole kontrolowały dokumenty demonstrantów, w bocznych ulicach stało wojsko, 3 autokary ZOMO, działko wodne. Żadnych incydentów nie zanotowano. O 19.00 manifestanci rozeszli się do domów.

Pomimo prób zastraszania mieszkańcy naszego miasta zorganizowali również obchody drugiej rocznicy rejestracji NSZZ "Solidarność" przez Sąd Najwyższy. Lubelski Informator nr 45[29] donosił z Puław:

Jak wszędzie, w pierwszych dniach listopada WRONa podjęła akcję zastraszania. W ZA z pracownikami rozmawiał dyrektor i 10 komisarzy-pułkowników. 4 i 5 XI przesłuchiwano 4 nauczycieli Liceum im. Czartoryskiego, 8 i 9 XI – 10 pracowników IUNG.9.XI Krystyna Ostrokólska ze szkoły nr 3 została skazana przez kolegium na 6 tys. zł grzywny za ..."udział w manifestacji 31 sierpnia". /Jej mąż, Ireneusz Ostrokólski, jest internowany w Łupkowie./

Mimo to w Puławach protestowano. W ZA w nocy poprzedzającej 10.XI pojawiły się napisy na murach, sztandary i 2 balony na uwięzi z napisem "Solidarność". 10.XI o 14-ej, podczas wychodzenia I-ej zmiany, komisarze wraz z pomocnikami demonstracyjnie stanęli obok bramy nr 1. Tłum pracowników stanął im naprzeciw i z odkrytymi głowami odśpiewał Rotę i "Boże coś Polskę", po czym spokojnie rozszedł się do domów.

W IUNG 10.XI. o godź. 15 pracownicy zgromadzili się na dziedzińcu pałacowym. Złożono kwiaty i zapalono znicze pod tablicami Krystyny Krahelskiej i innymi, a następnie po kilku minutach oddalono się do domów. W IUNG były tego dnia liczne ulotki i plakaty, które skrzątnie zbierał tow. Bronisław Koc.

Żadnej z tych demonstracji nie mogłem niestety obejrzeć na własne oczy, gdyż w tym czasie przebywaliśmy już z pracownikiem Z.A., Henrykiem Sztabą w Ośrodku Odosobnienia dla internowanych, podejrzani (niesłusznie) o organizowanie tych właśnie demonstracji, ale informacje o nich, które dotarły do nas za pośrednictwem rodzin, niemal natychmiast, niezmiernie nas ucieszyły.

Wielka szkoda, że nie zachowała się najmniejsza choćby notatka o tych (i wielu innych) puławskich demonstracjach. Żeby przybliżyć atmosferę w jakiej się one odbywały muszę zatem sięgnąć do anonimowego rękopiśmiennego opisu manifestacji 3-majowych w Lublinie, który otrzymałem od Jana Nakoniecznego w maju 1982 r. z prośbą o sporządzenie na ten temat notatki do puławskiego Biuletynu KON[30]:

Dnia 3-go maja o godz. 18.00 msza w intencji ojczyzny zgromadziła w Katedrze lubelskiej tłumy ludzi, które zapełniły szczelnie nie tylko katedrę , ale i przyległe tereny. Po zakończonej mszy św. ludzie ruszyli pod dawną siedzibę zarządu NSZZ „Solidarność” na placu Łokietka. Przejście na Krakowskie Przedmieście zagradzał kordon złożony z milicji i wojska. Ludzie skandowali „Solidarność” oraz „Wałęsa”., a następnie z okrzykiem „wojsko z ludem” rozerwali kordon i ruszyli Krakowskim Przedmieściem w stronę Placu Litewskiego. Nie zatrzymywany przez nikogo około 10-15-tysięczny tłum docierał do Pomnika Konstytucji 3-go mają, gdy tuż przed Pl. Litewskim zagrodziły mu drogę dwa transportery opancerzone SKOT. Ludzie zatrzymali się wahając się, ale z ponownym okrzykiem „Wojsko z ludem” ruszyli do przodu, a SKOT-y wycofały się. Pod Pomnikiem Konstytucji zostały złożone kwiaty m. in. od „Solidarności” oraz NZS PL i wielu osób prywatnych. Odśpiewany został Hymn Polski, „Rota” i „Boże coś Polskę”. W przerwach między śpiewami wznoszono okrzyki żądające zniesienia stanu wojennego i wypuszczenia internowanych ludzi. Tłum się przez dosyć długi czas nie rozchodził, ale część ludzi zaczęła opuszczać plac. Większość osób rozeszła się kiedy zauważono, że milicja i wojsko próbuje otoczyć plac. Tajniacy aresztowali kilka osób, a następnie cała „armada wozów MO” odjechała. Około 1000 manifestujących z powrotem przedarło się przed budynek „Solidarności”. Tam „organa porządku” zastosowały swoje „dobrze wypróbowane środki”: pałki, armatki wodne oraz gaz łzawiący. Ludzie uciekali głównie na Stare Miasto.

Dnia 4.03 na Placu Litewskim zlikwidowane zostały przystanki MPK, a na ulicy 3 mają milicja ustawiła dwa „Stary” i „Nysę” pełną ZOMO. Cały dzień niewielkie grupy ludzi gromadziły się koło Pomnika Konstytucji. Większa grupa zgromadziła się koło godziny 20-ej. W dwadzieścia minut potem ZOMO ruszyło z pałkami do natarcia i kto nie zdążył uciec z Placu Litewskiego zostawał ciężko pobity. W kilkanaście minut później ludzie ponownie zaczęli zbierać się koło pomnika i po przeciwległych stronach na ulicach Kołłątaja i 3-go maja. Tym razem milicja wykazała bardziej dosadnie co ona może zrobić, bo oprócz ataku pałkarzy zaczęto rzucać na cały Plac Litewski gaz łzawiący a następnie rzucać petardy. Następnie to samo działo się na przyległych ulicach i po pewnym czasie centrum Lublina było pokryte jakby „angielską mgłą”. Akcja milicyjna nie ustawała do późnych godzin wieczornych ((nawet po godzinie milicyjnej), a ZOMO-wcy urządzali łapanki na przechodniów, którzy nieostrożnie usiłowali poruszać się po ulicach.

Przypisy

  1. Na kilka dni przed 13 grudnia, jeden z członków Prezydium Zarzadu Oddziału NSZZ "S" Ziemia Puławska, Jan Nakonieczny poinformował mnie wprawdzie poufnie, że z upoważnienia Zarządu Regionu na rezerwowego lidera Zarządu Oddziału Ziemia Puławska wyznaczył Jana Rybickiego z IUNG, ale po zgłoszeniu się do niego 14 grudnia usłyszałem, że była to tylko luźna propozycja, a poza tym, jakakolwiek działalność wobec ogłoszenia stanu wojennego nie ma już sensu.
  2. które odbyło się 13 grudnia w południe w Pałacu Marynki.
  3. Byli to Łukasz Głażewski i Mirosław Petruk. Obydwaj Ci „konspiratorzy” nie zaniechali działalności wywrotowej również w okresie późniejszym. M. in. przeprowadzili prywatną akcję plakatowo-ulotkową przed lokalem wyborczym w swojej macierzystej szkole Nr 2 w Puławach w okresie wyborów do rad narodowych w 1984 r.
  4. Najczęściej słyszało się opinię, że wszystko przepadło a teraz należy "za wszelką cenę zachować substancję biologiczną na lepsze czasy" i nie narażać się, bo z "nimi" nikt jeszcze nie wygrał.
  5. Zebranie to zwołaliśmy właściwie na godź. 10-tą w siedzibie Zarządu Oddziału. Dopiero tam, na wniosek Wojciecha Skowronka zapadła decyzja o przeniesieniu go na Marynki, na godź. 12-tą.
  6. O wyznaczeniu Jana Rybickiego na rezerwowego organizatora Zarzadu Oddziału poinformował mnie poufnie Jan Nakonieczny na kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego.
  7. Józef Stopka – Stan Wojenny i strajk w Zakładach Azotowych "Puławy" S.A. W: Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność" w Puławach z perspektywy ćwierćwiecza. Studia Puławskie, Wyd. Towarzystwa Przyjaciół Puław, Seria A, Puławy 2005, s.222.
  8. Odbyło się to w ten sposób, że Jan Nakonieczny, zdegustowany nikłymi wynikami zebrania na Marynkach po zakończeniu tego spotkania dyskretnie zaprosił wybrane osoby na spotkanie w Wodrolu .
  9. Por. Sprawozdanie z zeznania Andrzeja Krawczyka w dniu 5.01.1983 w Wydziale Śledczym KWMO w Lublinie. Sprawa Obiekrtowa kryptonim "Porozumienie", sygn. IPN Lu018/163, k.95.
  10. Były to numery 67(75) z 17.12.1981 i 68(76) z 24.12.1981 r. Pierwszy z nich został zreprodukowany w Załączniku 4.
  11. W dniach od 15 do 24 grudnia obowiązywały mnie podobnie jak kilku innych kolegów z IUNG: Jerzego Chmielewskiego, Józefa Gądora, Leszka Gryniewicza i Tadeusza Skibę rygory aresztu domowego.
  12. Grupa ta podjęła działalność konspiracyjną natychmiast po wprowadzeniu stanu wojennego drukując i kolportując plakaty, ulotki, kilka broszur, znaczki Podziemnej Poczty Solidarności itp., a także - z diapozytywów przywożonych z Warszawy. - kilkaset egzemplarzy tygodniowo Tygodnika Wojennego. Więcej informacji o dokonaniach tej grupy można znaleźć w tekście Stanisława Głażewskiego pt. "Wydawnictwo FAMILIA" – maszynopis.
  13. Struktura ta została powołana przez przedstawicieli 12 puławskich zakładów pracy zebranych w dniu 9.02.1989 r. w salce katechetycznej kościoła św. Józefa na Włostowicach.
  14. Henryk Ścieżyński – Z mojego archiwum. - Opracowanie na podstawie sprawozdania z działalności KON. Studia Puławskie, Wyd. Towarzystwa Przyjaciół Puław, Seria A, Puławy 2005, s. 243.
  15. Jan Skórzyński, Marek Pernal – Kalendarium Solidarności 1980 – 89, Świat Książki, Warszawa 2005, s. 95.
  16. SOLIDARNOŚĆ Informator nr 11 Region Środkowo-Wschodni, Lublin 23.II.1982, s. 1.
  17. Jan Skórzyński, Marek Pernal – Kalendarium Solidarności 1980 – 89, Świat Książki, Warszawa 2005, s.92.
  18. Byli to trzej absolwenci LO im. Ks. Adama Czartoryskiego w Puławach: Stanisław Głażewski, Grzegorz Nakonieczny i Jakub Skiba, wtedy już studenci UW lub KUL oskarżeni i skazani za rozlepienie trzech ulotek podziemnej "Solidarności"..
  19. Pierwszą zwrotkę tego mało znanego wiersza z 1905 r. pamiętam do dzisiaj: A w Warszawie Moskwa hula, - świszczą knuty z nahajkami, - Święty Boże, Święty Mocny - Zmiłuj się nad nami.
  20. O jednej z takich uroczystości w kościele "na górce" 3.V.1983 r. pisałem w liście do żony: "Trochę nam ten deszcz (i zimno) popsuł szyki w poniedziałek, ale tylko trochę, bo i tak udało się wszystko na medal. Byli Voit, Horawianka i Rachwalska. Uraczyli nas jak należy tak pod względem treści, jak i wykonania. Ksiądz dostroił się do tego nastroju, więc wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi. Babcia piała z zachwytu... Nie mniej od zawodowców podobali się amatorzy: 6-osobowy chórek męski znanego Ci pochodzenia, którego duszą jest osobnik długi, łysy i poczciwy, ale biedny jak mysz kościelna [t.zn. Bogadan Szewczyk]. Bogurodzica w ich wykonaniu była majstersztykiem! To oni właśnie stworzyli nastrój, który potem trzeba było tylko podtrzymać..."
  21. Stanisław Głażewski – Wydawnictwo "Familia" - maszynopis
  22. Stanisław Głażewski – Kryptonim N-15. Rzecz o druku i kolportażu w latach 1985-1989 Tygodnika Mazowsze – Maszynopis.
  23. Zbigniew Słomka – Społeczno-polityczne przesłanki zawiązania "Grupy Włóstowickiej" i jej działalność w: 25 lat "Solidarności" Ziemi Puławskiej, wyd. Zarząd Oddziału NSZZ "Solidarność" Ziemia Puławska, s. 329.
  24. Wacław Hennel Zenon Benicki – "Tu Radio Solidarność Ziemi Puławskiej" w: 25 lat "Solidarności" Ziemi Puławskiej, wyd. Zarząd Oddziału NSZZ "Solidarność" Ziemia Puławska, Puławy 2005 r., s. 317
  25. Jan Okoń – Wspomnienia ze stanu wojennego spisane w 2005 roku w: 25 lat "Solidarności" Ziemi Puławskiej, wyd. Zarząd Oddziału NSZZ "Solidarność" Ziemia Puławska, Puławy 2005 r., s. 258
  26. SOLIDARNOŚĆ Informator nr 34 Region Środkowo-Wschodni, Lublin 2.IX.1982, s. 2.
  27. Obecnie ta ulica nosi miano Cypriana Kamila Norwida.
  28. Pięć tysięcy uczestników demonstracji, to niemal 10% mieszkańców Puław.
  29. SOLIDARNOŚĆ Informator nr 45 Region Środkowo-Wschodni, Lublin 3.XII.1982.
  30. Reprint tego rękopisu przytaczam w Załączniku 7.
  31. Broszurka ta rozpoczyna się od zachęcającego wstępu: "Mały Konspirator" jest zbiorem czytanek napisanych przez ludzi chwilowo wolnych. Jeśli przeczytasz rozdział pierwszy[Jak knuć], być może nie będziesz już musiał stosować porad z dwóch następnych. Gdy zapoznasz się z drugim [Obywatel a służba bezpieczeństwa], będziesz wiedział na jakiej podstawie prawnej nie można skazać.Cię za lekturę trzeciego. A kiedy przeczytasz trzeci, będziesz już pewny, dlaczego najlepiej w ogóle przemilczeć fakt, że książeczkę tę miałeś w ręku.
  32. Zofia Górecka (obecnie Zofia Wiśniewska), pracownica przedsiębiorstwa “Bacutil” była w latach 1980-1981 czołową działaczką NSZZ “Solidarność” w Puławach. W czerwcu 1981 r. została wybrana do Prezydium Zarządu Oddziału NSZZ “Solidarność” Ziemia Puławska.
  33. Janusz Mazurek – czołowy działacz Zarządu Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ “Solidarność” pełni obecnie funkcję wiceprezydenta Lublina.
  34. Zdzisław Wiśniewski, późniejszy mąż Zofii Góreckiej był członkiem Komitetu Założycielskiego NSZZ w Zakładach Azotowych, a później czołowym działaczem Związku w ZA. 13.12.1981 internowany. Bardzo czynny w stanie wojennym.
  35. Jedyną informacją o tym wydawnictwie jest notka wydrukowana na jego stronie tytułowej. Brzmi ona:"Puławy, 83"
  36. Tygodnik Mazowsze Nr 152 z 3.I.1986 r.,s.3.
  37. Elżbieta Kern, pracownica Pracowni Kartografii IUNG przed 13 grudnia 1981 r. Była członkiem Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w IUNG.
  38. Krystyna Gądor była pracownicą Zakładu Gleboznawstwa IUNG. Przed 13 grudnia`81 pełniła w Związku "Solidarność" funkcję męża zaufania swojej grupy związkowej oraz opiekowała się biblioteką Komisji Zakładowej złożoną z wydawnictw II obiegu.
  39. Ta wzmianka świadczy o tym, że w otoczeniu Krystyny Gądor ktoś kapował donosząc na SB o treści jej wrażeń z "rozmowy profilaktycznej" 13 stycznia nieopatrznie komentowanej publicznie.

Czytany 25026 razy

Sponsorzy

solidarnosc

Wyszukaj

Multimedia

Statystyki

Dziś110
Wczoraj257
Wszystkich405005
Aktualnie jest 36  gości na stronie