Proces "o myszy i niedźwiedzia"

« poprzednie Wszystkie strony następne » (Strona 34 z 64)

                     Kluczowym fragmentem tej rozprawy było odczytanie ekspertyzy biegłego Szymona Kobylińskiego, która zarówno ze względu na użytą argumentację, potoczystą narrację i klarowność wywodu, jak również ze względu na piękny, dziś już rzadko spotykany język, zasługuje na przytoczenie w całości:

                    

Szymon Kobyliński 07-130 Łochów

wieś Gniazdowo-Kaliska

woj. Siedlce

Zam. st.: 00-679 Warszawa,

Wilcza 69/5a                                                                                                  Gniazdowo, 4 maja 1983

                                                                                                        Do

                                                                                   S Ą D U   R E J O N O W E G O

                                                                                   II Wydziału Karnego w Puławach

Wysoki Sądzie!

                     Listem z 25 kwietnia i z terminem odpowiedzi do 15 maja br. - otrzymałem trzy pytania Wysokiego Sądu, uznającego we mnie biegłego  w dziedzinie satyry graficznej, jakiej się istotnie w kraju i zagranicą od circa 36 lat oddaję. Pytanie pierwsze brzmi:

                     "1. - Jakie są obowiązujące reguły i zasady oraz uznane zwyczaje dotyczące ilustracyjnej formy satyry politycznej oraz granice jej dopuszczalności?"

                     Otóż nie ma  ż a d n y c h  r e g u ł  i  z a s a d  w tej mierze, zwłaszcza pisanych, gdyż każda cywilizacja przyjmuje własne tradycje jako stosowany tu zwyczaj umowny. My należymy do kultury śródziemnomorskiej, w której przed tysiącleciami powstała inauguracyjna karykatura faraona Amenhotepa I jako groźnego drapieżnika wobec struchlałej antylopy. Potem sztuki antyczne i ich pochodne pełne były, aż po złośliwe wizerunki olimpijskich bogów, ostrej satyry, co i swą nazwę z tej epoki powzięła. A później, z najgłębszych wieków średniowiecza wyrósł szacowny obyczaj żywienia błazna u stóp tronu, jako naturalnej odtrutki na wszechwładzę monarsza , czego w Polsce chwalebnym zwieńczeniem był wielki Stańczyk. Utrwaliła się też prastara bezkarność wszystkich Stańczyków cywilizowanego świata, tych jednoosobowych wcieleń opinii publicznej wobec władzy. Przykładem owa cześć, jaką się myśliciel-moralista cieszył na Wawelu, choć i królom Zygmuntom ciskał gorzką prawdę w oczy i ościennych sojuszników nie oszczędzał (jednego z nich przyrównał publicznie do krwiożerczego niedźwiedzia). "Granicą dopuszczalności" było tylko poczucie humoru dostojnych słuchaczy, a jak to były rozległe granice, niech świadczy fakt, iż od stuleci stanowiło ujmę obrażanie się na trefnisia, ono dopiero doszczętnie ośmieszyłoby tego, kto by się obraził! Na tym właśnie zasadzała się uzdrawiająca i oczyszczająca rola społeczna satyry, która – dumna u nas dewizą Krasickiego, iż "prawdziwa cnota krytyk się nie boi" - pragnie czynić swoje w każdych warunkach, z intencją naprawy sytuacji.

                     A zatem w samym charakterze satyry nie ma znieważania i poniżania jej obiektów, bo gdyby była, nie mogłyby istnieć żadne pisma satyryczne świata, jako sprzeczne z prawem.

                     Natomiast subiektywny odbiór czegokolwiek w sensie obelgi czy zniesławienia – zależy od rzeczy tak nieskodyfikowanej i niepochwytnej urzędowo, jak stopień czyjejś osobistej drażliwości, u każdego odmienny, a odwrotnie proporcjonalny do poczucia humoru. Tu regułą stałą jest tylko wzrost tego stopnia w miarę malejącego poczucia własnego autorytetu. Dlatego najpewniejsi siebie zwykli mówić z godnością: "Jestem wyższy ponad to!", - a ci, co mają wątpliwości wobec wagi własnej osoby, pilnują czujnie, by nikt nie próbował ich ukazać inaczej, niż na sztywnym piedestale: - znana była historia z E. Gierkiem i P. Jaroszewiczem, którzy bardzo długo nie zezwalali na publikację ich fotografii, gdzie spoglądają na zegarki, bo to był gest za mało "pomnikowy"... A przeciwnie: najwięksi mężowie stanu, wzorem De Gaulle`a lub Churchilla, martwią się, jeśli ilość ich karykatur (o dowolnej ostrości) maleje, bo to sygnalizuje spadek popularności u narodu, przygasanie autorytetu.

                     Jeśli jednak ktoś mimo wszystko ośmieszy się uznaniem swojej karykatury za obelgę, ten ma u nas jedyną drogę protestu (sądowego): - mianowicie  t y l k o  p r y w a t n e  oskarżenie na drodze cywilnej, kodeks karny bowiem milczy w tej mierze. Większość wszakże takich pretensji – np. Casusy Karpuszko i Kucia contra SZPILKI – powód przed polskim sądem przegrywa.

                     Obecnie mamy przed sobą trzy rysunki, przejdźmy je kolejno, zgodnie z drugim punktem, gdzie idzie o "Dokonanie interpretacji rysunków zamieszczonych w biuletynach (periodyku "Solidarności" puławskiej z lata `81) i oceny ich wymowy".

                     Na najwcześniejszym, być może dającym komuś asumpt do mniemania, iż żart ten, jak czytam, "poniża i wyszydza Państwo i Naród Polski" - widzimy pochód małych myszek przed grupką dużych kotów, z których największy nosi napis ZSRR, inny NRD, dalsze są bez inskrypcji. Pochód ten prowadzi myszka o sumiastych wąsach Wałęsy, a za nią transparenty: NSZZ, POLSKA, oraz białoczerwona chorągiewka. W sumie mamy typową kolumnę związkowej manifestacji pod wodzą jej przewodniczącego, a nie imprezę państwową. Uważanie żartów o "Solidarności" za obelgę dla całego narodu i państwa, to jednak gruba przesada, bo związek ten był mimo wszystko tylko częścią społeczeństwa.

                     Sądząc po sposobie rysowania podejrzewam, że jest to kopia jakiegoś zagranicznego autora, a już na pewno powielenie stałego, odwiecznego schematu karykatury politycznej, stosowanej permanentnie na całym bez mała świecie. Tak samo radziecki KROKODIŁ ukazuje mnogie państwa i rządy, jako ezopowe zwierzęta z odpowiednimi napisami, identycznie czyni PUNCH, HARAKIRI, SZPILKI, FIGARO, NEW YORKER i setki innych pism – a o jakimkolwiek obrażaniu się kogokolwiek głucho. Albowiem mamy tu prastary obyczaj satyryczny, wszędzie i stale stosowany. - Czy zaś wizja sytuacji odpowiada mojemu przekonaniu, to już inna kwestia, tuaj nic do sprawy niemająca. Jestem w swym światopoglądzie przeciwny wymowie mnóstwa karykatur w naszej – również bieżącej – prasie tak, jak wielu protestuje przeciw moim satyrom gazetowym. I każdy ma prawo dać odpowiedź tym samym sposobem, przez opublikowanie kontr-karykatury, a kto ma rację, osądzi czytelnik!

                     Następny rysunek, według mnie również skopiowany skądeś (bo jest tak profesjonalny w formie, że musi pochodzić od zawodowca, a u nas żaden z wytrawnych karykaturzystów nie stosuje takiej akurat kreski), głosi z grubsza to samo, co poprzedni, tyle, że wśród innych rekwizytów. Tu ktoś z napisem POLSKA na piersi , idący na pomoc tonącemu i widzący bliski za pagórkiem czołg radziecki, powiada: "Władek trzymaj się, ale na litość Boga nie wołaj o pomoc.". Znowu zestaw ogranych, schematycznych symboli, stosowany do znudzenia od niepamiętnych lat i spowszedniały w karykaturze doszczętnie, tysiące takich w karykaturze światowej, na rozmaite tematy. Tu także o procesach o zniesławienie głucho. Zamiast POLSKA może być, przypuśćmy, RFN, w miejsce sierpa i młota na czołgu znak CDU, całość może dotyczyć wewnętrznych rozgrywek zachodnioniemieckich, lub – z innymi ocechowaniami – zgoła brazylijskich. Zwykły seryjny produkt gazetowy, nieistotny banał. Mnie osobiście dziwi tylko imię Władek, pasowałoby raczej jakieś inne, ale i tak cała rzecz bez znaczenia.

Przypisy

  1. Jacek Śnieżek – "Czy wiesz, że...!? czyli osobliwości Ziemi Puławskiej", Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Oświatowego w Puławach, Puławy 2010, s. 95.
  2. Stanisław Głażewski - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" (listopad 1980-grudzień 1981) w: Studia Puławskie Seria A tom 9(11), wyd. przez Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2005, s. 7.
  3. Dzięki zaangażowaniu pracowników działów poligraficznych w IUNG, a później również IWet, ZA i ZDR Końskowola, które Biuletyn drukowały, rzeczywiste nakłady pisma z reguły były znacznie większe, dochodząc nawet do 10 tys. egz.
  4. Świadczą o tym choćby dokumenty przedstawione na Ilustracji 1.
  5. Po wielu latach okazało się, że Andrzej Kowalczyk był rezydentem Służby Bezpieczeństwa w redakcji Biuletynu o pseudonimie "Lidka". Wielkiej krzywdy swoją działalnością swoim kolegom z redakcji Biuletynu jednak nie zrobił, gdyż cała działalność wszystkich agend NSZZ "Solidarność" w tym redakcji Biuletynu Informacyjnego "Solidarność Ziemi Puławskiej" i tak odbywała się publicznie.
  6. w: Studia Puławskie Seria A tom 9(11), wyd. przez Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2005,
  7. Jan Strękowski znalazł się na tej liście przez pomyłkę. Był on rdzennym Warszawiakiem, w latach 70-ych redaktorem Biuletynu Informacyjnego KOR a po 1980 r. Agencji Prasowej Solidarności (AS). W stanie wojennym redagował Tygodnik Wojenny.
  8. Ireneusz Ostrokólski tak opisał to po latach: Stanisław Mełgieś, kierownik drukarni IUNG - to jemu zawdzięczaliśmy kolorową winietę (powiedział: "jak robimy to porządnie żeby wyglądało już z daleka ciekawie") kiedyś też powiedział: "panie Ostrokólski, mam obowiązek dostarczać 3 egz. do cenzury i 3 egz. do dyrekcji", ja na to: "ale po odebraniu przez nas nakładu z drukarni", on zaś: "no tak, oczywiście", a ja na to: "no to fajnie i proszę dostarczać nie po 3 ale po 10 egz., a jakby chcieli więcej to też proszę bardzo, a gdyby mieli po przeczytaniu jakieś własne myśli albo też uwagi krytyczne czy pochlebne - to niech piszą do nas, aby z sensem i z wdziękiem – wydrukujemy". SIĘ OCHICHOTAŁEM WTEDY! W ten sposób ustalono, że do Dyrekcji IUNG i do cenzury egzemplarze pisma będą trafiały w jakiś czas po przekazaniu nakładu redakcji tak, by nie można już było wstrzymać kolportażu.
  9. Wielki znawca tematu, Jacek Fedorowicz w książce "Jak zostałem portrecistą Noblisty" (Wyd. Fundacja "Instytut Lecha Wałęsy", Warszawa 2008, s. 17) prerogatywy GUKPPiW określił w sposób następujący: Urząd Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk (obrażał się, gdy ktoś go nazwał cenzurą) nie tylko kwalifikował do druku (lub odrzucał) wszystko, co się napisało, sfotografowało czy narysowało, ale decydował nawet o przydziałach papieru. Chodziło o to, żeby coś rozchodziło się szerzej, a coś innego, żeby docierało do mniejszej liczby odbiorców. Decydował o formacie afisza zawiadamiającego o występie estradowym piosenkarza! Nawet odbitki kserograficzne robiło się za pozwoleniem cenzury.
  10. Były to egzemplarze redakcyjne oraz przeznaczone dla archiwów, bibliotek i zaprzyjaźnionych redakcji, a także przekazywane przez przewodniczącego MKZ, Bogdana Masiaka do Regionu Środkowo-Wschodniego, przez Włodzimierza Zbiniewicza do Regionu Mazowsze oraz przez Stanisława Głażewskiego kolportowane w obrębie Ogólnopolskiej Komisji Porozumiewawczej Nauki (OKPN).
  11. W okresie od .listopada 1980 do grudnia 1981 r. ukazały się 74 numery o łącznej objętości 740 stron formatu A-5.
  12. M.in. bardzo pochlebną opinię na temat Biuletynu wyrazili Czytelnicy w dniu 3 września 1981 r. na spotkaniu z Redakcją. Sprawozdanie z tego spotkania zostało zamieszczone w Biuletynie Informacyjnym "Solidarność Ziemi Puławskiej", Nr 52(60) na s. 19.
  13. Marek Adam Jaworski w artykule "Nad lekturą puławskiego biuletynu "Solidarności" (I)" zamieszczonym w organie KW PZPR w Lublinie "Sztandar Ludu" Nr 19 z 27.01.1982 r., s. 4. napisał m.in.: "Zadałem sobie trud (wcale niebagatelny!) i dokładnie przejrzałem 74 numery wspomnianej publikacji, której pełna nazwa brzmi: "Biuletyn Informacyjny Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność Ziemi Puławskiej". Lektura to pouczająca – jak w soczewce odbija się na łamach biuletynu droga, jaką przeszła "Solidarność" od chwili swego powstania do grudniowych obrad KKP w Gdańsku /.../.
  14. I. Ostrokólski - "Aktualności bez muzyki" - Informator NSZZ "Solidarność" w IUNG Przeszłość-Przyszłości Nr 12 z 11.09.1981 r.,s.8.
  15. Stanisław Głażewski - "Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej (listopad 1980-grudzień 1981)" w: Studia Puławskie Seria A tom 9(11), wyd. przez Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2005, s. 7.
  16. "Kto nas nie opuszcza w biedzie" Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 34(42) z 11.VI.1981 r.,s.23.
  17. Reprodukcje obydwu tych rysunków przedstawiłem na Ilustracji 9.
  18. Autoryzowana informacja uzyskana od Ireneusza Ostrokólskiego
  19. A. J. Chilecki – "Polskie lato 1980 (w karykaturze)" - Polonia Book Fund LTD., Londyn 1980 (Załącznik 2).
  20. Ilustracja 10
  21. Rewizja Prokuratora Wojewódzkiego w Lublinie od wyroku Sądu Rejonowego w Puławach z dnia 2 lipca 1983 r. w sprawie przeciwko Ireneuszowi Marii Ostrokólskiemu..." z dnia 27 września 1983 r. (Załącznik 20 )
  22. Ilustracja 11.
  23. Rewizja Prokuratora Wojewódzkiego w Lublinie od wyroku Sądu Rejonowego w Puławach z dnia 2 lipca 1983 r. w sprawie przeciwko Ireneuszowi Marii Ostrokólskiemu..." z dnia 27 września 1983 r. (Załącznik 20).
  24. Akt Oskarżenia przeciwko Ireneuszowi Marii Ostrokólskiemu z 8 października 1981 r. (Załącznik 1). Godzi się zauważyć, że jeszcze w 1981 r prokuratorowi A. Gmochowi wąsata myszka kojarzyła się z Lechem Wałęsą, obecnie, w czasie obchodów XXX rocznicy Sierpnia`80, po latach intensywnej polityki historycznej, prowadzonej przez PiS i IPN, kojarzyła by mu się ona niewątpliwie nie z Lechem Wałęsą, ale z Lechem lub Jarosławem Kaczyńskimi.
  25. Ilustracja 12.
  26. Notka redakcyjna "Lubią nas..." - Biuletyn Informacyjny NSZZ "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 38(46) z 9.VII.1981 r.,s.7 (cyt za Agencją Solidarności nr 22).
  27. I Sekretarz KW PZPR w Lublinie tow. Władysław Kruk - "Nadzieje ze zjazdem łączone" - Sztandar Ludu z 14.VII.1981
  28. Nieco wcześniej, w maju 1981 r. w "Sprawozdaniu z działalności miejskiej organizacji partyjnej w latach 1979-1981", Puławy, maj 1981 r., Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" został oceniony przez KM PZPR znacznie łagodniej: "Przy akceptacji Komitetu Miejskiego i poręczeniu POP IUNG podjęto druk Biuletynu NSZZ "Solidarność" Ziemi Puławskiej. O ile w opinii członków i szerokiego aktywu partyjnego naszego miasta wydaje się zrozumiała nieufność i krytycyzm wydawnictwa nowego związku do władz miejskich, o tyle budzą poważny niepokój niektóre prezentowane treści polityczne w drukowanym biuletynie".
  29. A. Faber - "W sprawie otwarcia przyłbicy, czyli w przyłbicy ale bez łba" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 39(47) z 16.VII.1981 r.,s.29.
  30. Tekst redakcyjny "Proces Irka Ostrokólskiego został wyznaczony na 7.XII.1981 godz. 10.00 w Sądzie Rejonowym w Puławach" - Biuletyn Informacyjny NSZZ "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 64(72) specjalny z 23.XI.1981 r.,s.2-4
  31. Chodzi oczywiście o I Sekretarza "bratniej" Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KPZR), Leonida Breżniewa.
  32. Biuletyn Informacyjny NSZZ "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 38(46) z 9.VII.1981 r.,s.19.
  33. Bogdan Szewczyk - "Przesłuchania" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 38(46) z 9.VII.1981 r.,s.19-20.
  34. Wyjaśnienie dla młodszych lub mniej zorientowanych: BAM to Bajkalsko-Amurska Magistrala – linia kolejowa na Syberii, którą – podobnie jak Kanał Białomorski i wiele innych "strojek Komunizma" - zbudowali więźniowie polityczni, w tym również autorzy i słuchacze tzw. "szeptanek" - dowcipów na temat ZSRR oraz jego przywódców i ustroju.
  35. Oświadczenie Prezydium NSZZ "Solidarność" w IUNG z 15.07.1981 r. - Informator NSZZ "Solidarność" w IUNG "Przeszłość-Przyszłości" Nr 6 z 20.07.1981 r.,s.13.
  36. J. Łodyga, Wiceprzewodniczący Zarządu Oddziału – Oświadczenie z 16.VII.1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 39(47) z 16.VII.1981 r.,s.28.
  37. Rzecznik Prasowy Zarządu Regionu Wojciech Samuliński – "Telefonem z Lublina" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 39(47) z 16.VII.1981 r.,s.30
  38. "Wraca nowe" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr40(48) z 17.VII.1981 r.,s.1-2.
  39. I rzeczywiście znaczną część Nr 40(48) z 17.VII.1981 r. zajmuje tekst bardzo wówczas przydatnego samouczka pt. "Obywatel a Służba Bezpieczeństwa czyli poradnik życia społecznego w PRL" przedrukowanego z "Niezależnej Oficyny Wydawniczej", Wydanie IV, wrzesień 1980 r.
  40. List KZ NSZZ "Solidarność" w Lubelskich Zakładach Futrzarskich w Kurowie do Prokuratury Wojewódzkiej w Lublinie z 15.07.1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 40(48) z 17.VII.1981 r.,s.2-3.
  41. Teleks Zastępcy Prokuratora Wojewódzkiego w Lublinie, mgr E. Berzyńskiego do Przewodniczącego KZ NSZZ "Solidarność" LZF Kurów, ob. Władysława Rozmusa z 16 lipca 1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 40(48) z 17.VII.1981 r.,s.3.
  42. "Spotkanie związkowców i prokuratury w LZF Kurów" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej Nr 65(73) z 27.XI.1981 r.,s.11-13.
  43. Pismo Wiceprokuratora Wojewódzkiego A. Gmocha do MKZ NSZZ "Solidarność" w Puławach z 15 lipca 1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 40(48) z 17.VII.1981 r.,s.4.
  44. Wezwanie H. Czekaj na przesłuchanie w KW MO w Lublinie 17.07.1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 40(48) z 17.VII.1981 r.,s.5.
  45. Henryk Nowak - "W obronie biuletynu" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 42(50) z 24.VII.1981 r.,s.16.
  46. "Nowa Aleksandria" to oficjalna nazwa Puław w okresie rozbiorów.
  47. A.D. Kozak – List do Redakcji Biuletynu "Solidarność Ziemi Puławskiej" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 42(50) z 24.VII.1981 r.,s.17.
  48. Informator NSZZ "Solidarność" w IUNG "Przeszłość-Przyszłości" Nr 8 z 29.07.s.4.
  49. "Lubią nas" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 47(55) z 12.VIII.1981 r.,s.19-20.
  50. Numer specjalny "Wolnego Związkowca" w formie plakatu, o którym wspomina Jacek Cieślicki widnieje na Ilustracji 15.
  51. Jak wynika z tego tekstu Jacek Cieślicki znał tylko dwa puławskie biuletyny związkowe: Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" i prawdopodobnie Informator KZ NSZZ "Solidarność" w IUNG"Przeszłość-Przyszłości". Nie wiedział jednak, że w Puławach wychodziły ponadto: Biuletyn Informacyjny KZ NSZZ "Solidarność" w Zakładach Azotowych i Biuletyn Informacyjny NSZZ "Solidarność" Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego Puławy.
  52. Uchwała Zarządu Oddziału NSZZ "Solidarność" Ziemia Puławska w sprawie ataków na Związek z 18 sierpnia 1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 49(57) z 20.VIII.1981 r.,s.19.
  53. "Uzasadnienie postanowienia z dnia 13 sierpnia 1981 roku o przedstawieniu zarzutów Ireneuszowi Marii Ostrokólskiemu" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 50(58) z 27.08.1981 r.,s.13.
  54. Reprodukcję tego pisma można znaleźć w Załączniku 3.
  55. Inkryminowany artykuł Alicji Lekan "Bez złudzeń" został zamieszczony istotnie na s. 13 Biuletynu Informacyjnego "Solidarność Ziemi Puławskiej", ale nie - jak wskazał prok. A. Gmoch - w Nr 43, tylko w Nr 42(50). Jego reprodukcję można znaleźć w Załączniku 4.
  56. "Gier i zabaw ciąg dalszy" Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 51(59) z 3.09.1981 r.,s.17.
  57. "Spotkanie Redakcji z Czytelnikami" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 52(60) z 11.IX.1981 r.,s.19-20.
  58. S. Głażewski - "Praktyczna lekcja moralności socjalistycznej" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 51(59) z 3.09.1981 r.,s.14-17.
  59. "Wykaz represjonowanych redakcji" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 56(64) z 9.X.1981 r.,s.12-13.
  60. W następnym, 57(65)numerze Biuletynu z 16.X.1981 r., na s.31 ukazało się następujące sprostowanie: "W poprzednim 56(64) numerze naszego biuletynu opublikowaliśmy wykaz represjonowanych przez władze państwowe pism "Solidarności" Do danych dotyczących "Ziemi Puławskiej" zakradł się błąd. Zarzut dotyczy oczywiście art. 273 (rozpowszechnianie fałszywych informacji tudzież lżenie, wyszydzanie i poniżanie Narodu Polskiego itd., za pomocą środka masowej informacji), nie zaś art.173 (rozpowszechnianie pornografii). Co to to nie. Czytelników przepraszamy. /red./
  61. Postanowienie o zamknięciu śledztwa z 2 października 1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 56(64) z 9.X.1981 r.,s.13 (Załącznik 5)
  62. Tak w oryginale
  63. Wobec solidarnej odmowy zeznań przez wszystkich przesłuchiwanych członków Redakcji Biuletynu, autorów rysunków rzeczywiście nie sposób było ustalić, ale nie sposób dociec, dlaczego prok. Gmoch uparcie twierdzi, że nie udało się również ustalić autora artykułu "Bez złudzeń" zamieszczonego w 42(50) numerze pisma, mimo że jego nazwisko (A. Lekan) widnieje tuż pod tekstem artykułu.
  64. Warto porównać postawę członków Redakcji Biuletynu w czasie śledztwa w 1981 r. z zachowaniem wielu członków puławskiego podziemia solidarnościowego w czasie wielkiej wsypy w latach 1983/1984, kiedy to sypanie kolegów było zjawiskiem nagminnym.
  65. Kurier Lubelski Nr 210 z 28 października 1981 r.,s.1 (Załącznik 7).
  66. Akt oskarżenia przeciwko Ireneuszowi Ostrokólskiemu - Sztandar Ludu Nr 215 z 29.X.1981 r.,s.2.
  67. Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 64(72) – Numer specjalny Zarządu Oddziału z 23.XI.1981 r.,s. 2-5
  68. Pomyłka prok. A. Gmocha powielona przez redaktorów numeru specjalnego Biuletynu. W rzeczywistości artykuł Alicji Lekan "Bez złudzeń" ukazał się w Nr 42(50) Biuletynu (Załącznik 4).
  69. Chodzi o rysunek z okładki Nr 35(43) z 20.06.1981 r.,s.1 (Ilustracja 11).
  70. "Komu potrzebny ten proces?" - Fragment Oświadczenia Rady Programowej do Spraw Prasy Związkowej przy Zarządzie Regionu NSZZ "Solidarność" Regionu Środkowo-Wschodniego z 3 listopada 1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 64(72) z 23.XI.1981 r.,s.7-8. Pełny tekst tego Oświadczenia został zamieszczony w 126 numerze lubelskiego Informatora na s. 2.(Załącznik 8).
  71. "Odpowiedzialność przyjął na siebie Związek" - Oświadczenie Zarządu Oddziału NSZZ "Solidarność" i przedstawicieli KZ przedsiębiorstw i instytucji Ziemi Puławskiej z 26.X.1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 64(72) z 23.XI.1981 r.,s.7.
  72. Oświadczenie Redakcji Informatora "Przeszłość-Przyszłości" z 27.X.1981 r. - Informator NSZZ "Solidarność" w IUNG "Przeszłość-Przyszłości" Nr 18 z 27.10.1981 r.,s.15.
  73. "Rozmyślania nad Aktem Oskarżenia" - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 60(68) z 30.X.1981 r.s. 17-18.
  74. KDL = Kraj Demokracji Ludowej = kraj satelicki ZSRR
  75. Wezwanie na rozprawę w dniu 7 grudnia 1981 r. - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 64(72) z 23.XI.1981 r.,s.2.
  76. Reprodukcję Oświadczenia członków NSZZ "Solidarność" w Instytucie Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa z 30.XI.1981 r. przygotowanego w formie plakatu zamieszczono na Ilustracji 16.
  77. Wyznaczenie do rozpoznania sprawy Biuletynu właśnie sędziego Andrzeja Mogielnickiego, a nie np. sędziego Wróbla, który kilkanaście miesięcy wcześniej skazał na karę bezwzględnego pozbawienia wolności naszą koleżankę Alicję Skibę, uznaliśmy za dowód wielkiej choć skrywanej sympatii i szacunku dla NSZZ "Solidarność", Biuletynu "Solidarność Ziemi Puławskiej" oraz jego Redakcji.
  78. Plan plakatowania, ulotkowania i ochrony budynku Sądu w czasie procesu "o myszy i niedźwiedzia" - rękopiśmienny projekt wykonany przez Stanisława Głażewskiego reprodukowano w Załączniku 10. Tolerowanie związkowej straży porządkowej wokół budynku Sądu w czasie procesu to jeszcze jeden dowód sympatii Prezesa Sądu Rejonowego w Puławach do Związku i jego Biuletynu.
  79. Upoważnienie Zarządu Oddziału "Solidarność" Ziemia Puławska do rozlepiania plakatów i kolportażu ulotek w dniach od 5.12 do 7.12.1981 r. wydane 4.12.1981 r. na nazwisko Zdzisław Wiśniewski, który był głównym koordynatorem akcji plakatowo-ulotkowej przedstawiono na Ilustracji, 18 a do utrzymania porządku w otoczeniu budynku Sądu na nazwisko Zdzisław Kudyk – na Ilustracji 19.
  80. Kartę wstępu na salę rozpraw w dniu 7.12.1981 r., wydaną przez Zarząd Oddziału NSZZ "Solidarność" "Ziemia Puławska" na nazwisko S. Głażewski reprodukowano na Ilustracji 20. Te karty wstępu tak się wszystkim podobały, ze nawet Prezes Sądu Rejonowego w Puławach, poprosił nas o taką kartę zamiast nas przegonić za szarogęszenie się w obiekcie, którym kierował. Był to jeszcze jeden dowód jego sympatii do "Solidarności"i Biuletynu .
  81. Rozdzielnik kart wstępu na salę nr 1 Sądu Rejonowego w Puławach 7.12.1981 w Załączniku 11.
  82. Prośba o oddelegowanie S. Głażewskiego do prac przy organizacji służb porządkowych i kolporterskich w okresie poprzedzającym proces Ireneusza Ostrokólskiego na Ilustracji 21.
  83. W końcu lipca 1981 r. Ireneusz Ostrokólski zrezygnował z uczestnictwa w Redakcji Biuletynu Informacyjnego "Solidarność Ziemi Puławskiej" i objął funkcję członka Redakcji Informatora Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w IUNG "PRZESZŁOŚĆ-PRZYSZŁOŚCI".
  84. Zdjęcia stołu sędziowskiego oraz ławy oskarżonych z tego procesu były prezentowane w opracowaniu S. Głażewskiego - Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" (listopad 1980-grudzień 1981) w: Studia Puławskie Seria A tom 9(11), wyd. przez Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2005, s. 7.
  85. Uzasadnienie Wyroku Sądu Rejonowego w Puławach w procesie przeciwko I. Ostrokólskiemu z 2 lipca 1981 r.,s.1.
  86. Uzasadnienie Wyroku Sądu Rejonowego w Puławach w procesie przeciwko I. Ostrokólskiemu z 2 lipca 1983 r.,s.3.
  87. Rewizja Prokuratora Wojewódzkiego w Lublinie od wyroku Sądu Rejonowego w Puławach z dnia 2 lipca 1983 r. w sprawie przeciwko Ireneuszowi Marii Ostrokólskiemu z 27 września 1983 r.,s.3.
  88. Akt Oskarżenia przeciwko I. Ostrokólskiemu z 8 października 1981 r.,s.2.
  89. "W Puławach rozpoczął się proces I. Ostrokólskiego" - Sztandar Ludu Nr 243 z 8.XII.1981 r.,s.2.
  90. Po 13.12.1981 r. oskarżonego Ireneusza Ostrokólskiego, podobnie jak niemal wszystkich członków redakcji Biuletynu, osadzono w Ośrodku Odosobnienia dla Internowanych we Włodawie skąd - po zwiedzeniu podobnych ośrodków w Kielcach-Piaskach, Załężu i Łupkowie - został zwolniony dopiero 3.12.1982 r.
  91. Wyrok Sądu Rejonowego w Puławach z dnia 2 lipca 1983 r. w sprawie Ireneusza Marii Ostrokólskiego.
  92. Informator NSZZ "Solidarność" w IUNG "Przeszłość-Przyszłości" Nr 12 z 11.09.1981 r.,s.8.
  93. "NIEDŹWIEDŹ W SĄDZIE". Fragmenty stenogramu rozprawy w dniu 21 czerwca 1983 r., "MIESIĘCZNIK" Opinie – Komentarze – Analizy, Niezależne pismo NSZZ "Solidarność" Region Środkowo-Wschodni – Lublin, Nr 17 z 26 maja 1984 r.,s.17 (Załącznik 18).
  94. Tzn. tekst pisemnej ekspertyzy Szymona Kobylińskiego oraz fragmenty stenogramu rozprawy z jego wypowiedziami (Załączniki 16 i 18).
  95. Ta formuła była umieszczana zwyczajowo we wszystkich drukach podziemnych. Miała ona zdjąć z autora ewentualną odpowiedzialność za powielenie tekstu.
  96. Oczywiście i autor tych słów i wszyscy jego słuchacze, przez lata treningu nawykli do czytania między wierszami, doskonale wiedzieli, że jest to przejrzysta aluzja do "jedynego słusznego programu Partii" i zapowiedzi, że żadnego innego programu (np. "Solidarności") nie będzie.
  97. Posłem tym był wieloletni propagandzista i agitator Trybuny Ludu, autor wyjątkowo załganej książki "Rozmowy z ojcem", Ryszard Woyna.
  98. Np. Kolegium ds. Wykroczeń w Opatowie orzekło 23.I.1987 r. 20 tys zł grzywny z zamianą na 40 dni aresztu wobec Stanisława Bodysa, który 7.VIII 1986 "nosił publicznie odznakę "S" - organizacji prawnie nieistniejącej" - Tygodnik Mazowsze, Nr 199 z 18.II.1987 r.,s.2.
  99. Stanisław Głażewski - "Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej (listopad 1980-grudzień 1981)" w: Studia Puławskie Seria A tom 9(11), wyd. przez Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2005, s. 7.
  100. Rewizja Prokuratora Wojewódzkiego w Lublinie od wyroku Sądu Rejonowego w Puławach z dnia 2 lipca 1983 r. w sprawie przeciwko Ireneuszowi Marii Ostrokólskiemu..." z dnia 27 września 1983 r. (Załącznik 20).
  101. Tak w oryginale.
Czytany 121541 razy

Sponsorzy

solidarnosc

Wyszukaj

Multimedia

Statystyki

Dziś169
Wczoraj158
Wszystkich388373
Aktualnie jest 2  gości na stronie