NIE ŚWIĘCI GARNKI LEPIĄ
NIE ŚWIĘCI GARNKI LEPIĄ
czyli jak zostałem publicystą (a potem nawet dziejopisem) w służbie "SOLIDARNOŚCI"
Będzie to opowieść o tym jak ja, absolwent Technikum Ogrodniczego w Aleksandrowie Kuj. (w czasach, gdy program przewidywał wykłady z języka polskiego, historii, geografii itp. tylko w klasie I) i Wydziału Ogrodniczego SGGW a biolog z upodobania i zawodu zostałem czołowym publicystą biuletynów związkowych, a po latach nawet kronikarzem puławskiej opozycji solidarnościowej.
Wyjaśnienie wymaga cofnięcia się do późnych lat 40-ych kiedy to jako niespełna 10-letni chłopak, mocno sponiewierany psychicznie w czasie Powstania Warszawskiego znalazłem się we Włocławku. Przeżycia wojenne, a zwłaszcza utrata Ojca[1] i rodzinnego domu[2] a także poczucia bezpieczeństwa[3] sprawiły, że moja nieufność wobec świata (i zasiedlających go ludzi) osiągnęła tak monstrualne rozmiary, że całkowicie odizolowałem się od niego pogrążając się w świecie literatury, który pozwolił mi nie myśleć o okropnościach wojny. Zamiast więc uczyć się w szkole zasad marksizmu-leninizmu i łysenkowskiej biologii, szlifować ideologię na zebraniach ZMP czy wykonywać prace społeczne, jak nakazywały ówczesne programy i regulaminy szkolne, wędrowałem przez prerie z Sokolim Okiem albo Winetou, z Mukokim pokonywałem w czółnie z kory brzozowej bystre wody Yukonu, z Fileasem Foggiem okrążałem kulę ziemską żeglowałem szkunerem "Upiór" z Wolfem Larsenem lub z bohaterami Jacka Londona po Morzu Koralowym albo wędrowałem z Rob Royem po szkockich pustkowiach. Sekundował mi w tym procederze mój rówieśnik Andrzej Chwist, podobnie jak ja poświęcający większość dnia i sporą część nocy lekturom nie związanym z programem nauczania. Podstawowy nasz kłopot polegał na tym, że w księgarniach i bibliotekach królowały wówczas tzw. "produkcyjniaki" czyli rodzime lub tłumaczona z języka rosyjskiego literatura traktująca o zdobyczach rewolucji proletariackiej i wyższości socjalizmu nad komunizmem. W poszukiwaniu źródeł zaopatrzenia w książki przygodowe przypadkowo zdobyliśmy informację, że w budynku, w którym mieszkaliśmy została zlokalizowana składnica książek wycofanych z publicznych i szkolnych bibliotek, ze względu na niezgodność ich treści z obowiązującą ideologią i zasadami wychowania młodzieży. Szybko znaleźliśmy sposób, żeby się do tej składnicy dobrać. Oczywiście z jej zasobów mogliśmy korzystać tylko w nocy, co miało tę dobrą stronę, że zapewniało nam bezpieczeństwo, a tę złą, że musieliśmy działać w całkowitych ciemnościach. Trzeba trafu, ze w najbliższym sąsiedztwie drzwi, obok powieści przygodowych Dumasa, Courwooda czy Londona, królowała Biblioteka Boy`a z Kandydem i Powiastkami filozoficznymi Voltera, Kubusiem Fatalistą Diderota i "Umową społeczną" Rousseau. Niewiele z nich wówczas rozumieliśmy, ale pochłanialiśmy te książki namiętnie ze względu na piękny język, atrakcyjną treść i prostotę wywodu jeszcze bardziej wyobcowując się z tzw. "socjalistycznej rzeczywistości". Wkrótce, gdy trochę wydorośleliśmy, doszliśmy do wniosku, że przygody Kubusia Fatalisty i Prostaczka we Francji, czy Kandyda w Portugalii mogą być równie ciekawe, albo nawet ciekawsze, od przygód młodego Hawkinsa na Wyspie Skarbów, Mowgliego w indyjskich dżunglach lub Tarzana w krainie małp, a nawet od zdobywania Fortu Świętego Gerwazego pod La Rochelle z D`Artagnanem, Atosem, Portosem i Aramisem. W ten sposób po raz pierwszy zetknąłem się z literaturą filozoficzną i polityczno-społeczną stopniowo budując swoją wiedzę ogólną w dużej mierze niezależną od tej wykładanej w szkole. Z tego źródła literatury korzystałem również w czasie nauki w Technikum Ogrodniczym. Tam trafiłem na środowisko, które pozwoliło mi poszerzać tę wiedzę w swobodnej dyskusji. W 1951 r., gdy ja rozpoczynałem naukę w pierwszej klasie tej szkoły do matury przygotowywali się uczniowie klasy IV w dużej części niedawni partyzanci z konspiracji AK-owskiej i po-AK-owskiej. Byli to ludzie nierzadko zbliżający się do 30-ki, żonaci i ojcowie dzieciom, którzy próbowali urządzić sobie powojenne życie zawodowe. Ich nadreprezentacja w naszej szkole wiązała się z faktem, że dyrektorem szkoły była wówczas aktywna uczestniczka konspiracji AK-owskiej, kombatantka Powstania Warszawskiego. Ci starsi koledzy z IV klasy byli naszymi największymi autorytetami bo chodzili w butach – oficerkach, mówili wojskowym językiem, a nawet zdarzało im się zwracać do siebie stopniami woskowymi lub trzasnąć po żołniersku kopytami. Wieczorem w internacie niektórzy z nich zbierali dookoła siebie grono starannie dobranych młodziaków, którym próbowali oględnie zwrócić uwagę, że nie o taką Polskę toczyła się wojna i że nie powinniśmy bezkrytycznie wierzyć we wszystko to, co usłyszymy w szkole, czy przeczytamy w gazetach. W trakcie tych, nierzadko całonocnych, dyskusji weryfikowałem swoją wiedzę nabytą w toku lektury książek "wypożyczanych" z włocławskiej składnicy. Wkrótce okazało się zresztą, że potrafię z tymi o kilka lat starszymi i bogatymi w wiedzę praktyczną kolegami rozmawiać jak równy jeśli nie lepszy. Z czasem, dzięki znajomości literatury oświeceniowej stałem się w tym środowisku cenionym partnerem do dyskusji, co z kolei tak mnie nobilitowało w gronie moich rówieśników, że po ukończeniu nauki w Technikum przez "Czwartaków" to właśnie ja zostałem animatorem nocnych rozmów w internatowej sypialni. Nie trwało to wprawdzie długo, gdyż po dwóch latach swobody nastąpiła zmiana dyrektora i dyskusji nie objętych programem nauczania musieliśmy zaprzestać przynajmniej w internacie[4]. Kontynuowaliśmy je jednak podczas spacerów po parku lub wypraw do lasu, czego zabronić nam nie mógł. Myślę, że to właśnie te swobodne rozmowy w gronie kolegów uodporniły mnie raz na zawsze na uroki realnego socjalizmu i jego ideologii oraz wyrobiły we mnie skłonność do samodzielnego myślenia i nieprzepartą niechęć do wszelakiego konformizmu. Obydwie te cechy, które dominowały w moim charakterze przez całe życie skazywały mnie w PRL na marginalizację zarówno w działalności zawodowej jak i społecznej.
Pasja do czytania nie opuściła mnie już nigdy, tyle, że w czasie studiów na SGGW straciłem możliwość zaopatrywania się w książki z włocławskiej składnicy, zresztą konieczność zaliczania kolejnych przedmiotów co najmniej na czwórkę (warunek uzyskania stypendium "naukowego") i konieczność dorabiania do chudego stypendium pracą zarobkową nie pozostawiały mi wiele czasu na lekturę. Pod koniec studiów oddałem się ponadto bez reszty studiowaniu fizjologii i biochemii roślin, które stały się moją życiową pasją, a po rozpoczęciu pracy w puławskim IUNG, również i zawodem. Większość wolnego czasu spędzałem w bibliotece CBR, która gromadziła wszystkie najważniejsze czasopisma naukowe z całego świata, pozwalając na wyrobienie sobie niezależnego poglądu na każdy temat i uniknięcie ideologicznego skrzywienia. W ciągu pierwszego 10-lecia w IUNG podporządkowanie Pracowni Izotopowej, której byłem pracownikiem, dyrektorowi IUNG, Profesorowi Anatolowi Listowskiemu izolowało nas od wpływów nieprzyjaznego otoczenia i stwarzało płaszczyznę do swobodnej, nieskrępowanej dyskusji na wszystkie bez wyjątku tematy. Sytuacja diametralnie się zmieniła po 1968 r., po usunięciu (z przyczyn politycznych) Prof. Listowskiego ze stanowiska (z zakazem zbliżania się do siedziby IUNG). Nowa Dyrekcja IUNG, z partyjnego nadania, natychmiast dokonała zmian zmierzających do zmiany IUNG z forum dyskusji naukowej i odkrywania tajników przyrody w celu formułowania nowych propozycji dla nauk stosowanych w instytucję dostarczającą "naukowego" sztafażu decyzjom politycznym, często nie mających żadnego biologicznego ani gospodarczego uzasadnienia[5]. Pracownicy Pracowni Izotopowej buntowali się przeciwko tym zmianom od samego początku powierzając sformułowanie naszych oczekiwań wobec Dyrekcji właśnie mnie. Nieopatrznie podjąłem się tej misji i w dobrej wierze przedstawiłem nasze zastrzeżenia na zebraniu zwołanym zresztą przez Dyrekcję w celu poznania oczekiwań pracowników. I wówczas po raz pierwszy poznałem na własnej skórze smak ostracyzmu: koledzy, którzy razem ze mną przygotowywali nasze postulaty wycofali się z nich jak tylko ujrzeli zmarszczoną brew dyrektora zostawiając mnie na pastwę losu. Usilnie namawiany przez t.zw. "życzliwych", pod groźbą natychmiastowego relegowania z Instytutu zostałem zmuszony do odwołania wszystkich zarzutów i publicznego pokajania się. Musiałem zgodzić się na te warunki, bo jeszcze wtedy wierzyłem w możliwość pracy naukowej w IUNG, a ponadto musiałem utrzymywać rozrastającą się rodzinę, ale obiecałem sobie, że będzie to pierwszy i ostatni akt sprzeniewierzenia się własnym poglądom i ulegnięcia przed siłą. I słowa dotrzymałem. Wtedy zostałem również usunięty ze składu Pracowni Izotopowej bezpowrotnie tracąc warsztat pracy naukowej i jako jednostka buntownicza i kontrowersyjna, rozpocząłem peregrynację po całym IUNG-u przerzucany z zakładu do zakładu jak gorący kartofel. Przez następne 20 lat zwiedziłem Zakłady: Biochemii, Roślin Pastewnych i Fizjologii Żywienia Roślin.
W tamtym czasie uzyskałem wsparcie jedynie od dwóch osób: pracownika Zakładu Upowszechnienia IUNG, Aleksego Bornusa[6] i pracownika Zakładu Roślin Zbożowych, Jana Nakoniecznego. To właśnie oni przekonali mnie, że w pojedynkę nic nie zdziałam, że dziś trzeba milczeć i wszechstronnie przygotowywać się do masowych wystąpień opozycyjnych, które niezawodnie prędzej czy później wybuchną. Oprócz wsparcia moralnego uzyskałem regularny dostęp do przebogatego księgozbioru Aleksego Bornusa, w tym do wydawnictw II obiegu, głównie kolejnych zeszytów Kultury i Biblioteki Kultury oraz możliwość swobodnej wymiany poglądów i spostrzeżeń. Wydawnictwa drugoobiegowe dostawałem najczęściej na jedną noc, i była to z reguły noc nieprzespana, ale jeśli po przeczytaniu starczyło mi czasu, najciekawsze artykuły przepisywałem w kilku egzemplarzach na maszynie i kolportowałem wśród członków rodziny lub podrzucałem wybranym kolegom. W ciągu lat zebrało się tych maszynopisów kilka setek (później, w okresie współpracy z solidarnościowymi Biuletynami były mi one wielką pomocą przy przygotowywaniu artykułów i komentarzy). Po 1986 r. doszły do tego wydawnictwa lubelskich "Spotkań" KSS KOR, ROPCIO, a także opracowania Konwersatorium Doświadczenie i Przyszłość i inne drugoobiegowe materiały. Skąd otrzymywał je Aleksy Bornus – nie wiem. Wtedy takich pytań po prostu się nie zadawało a później jakoś zapomniałem. Znacznie później dowiedziałem się jednak, że Aleksy utrzymywał ożywione stosunki z opozycyjnymi kręgami na KUL i UMCS, a szczególnie z profesorem Stefanem Świeżawskim.
Drugim moim źródłem myśli drugoobiegowej była "Zachta" - środowisko zorganizowane wokół pracowni artystycznej Marii i Bogdana Szewczyków, do którego wprowadził mnie w 1978 r. Józef Gądor. Środowisko to organizowało prelekcje wykładowców Towarzystwa Kursów Naukowych, dyskusje na tematy polityczne i społeczne oraz wieczornice z okazji zapomnianych rocznic narodowych (np.3 maja, 15 Sierpnia, 11 listopada).
Z początku nie zaniedbywałem swojej największej pasji: biologii. Podjąłem próbę odbudowania swojego warsztatu badawczego, z rozpędu zrobiłem doktorat, nadal czytałem dużo literatury i dużo pracowałem. Sukcesów jednak na tym polu nie odniosłem. Prawdopodobną przyczyną tego stanu rzeczy był fakt, że naukę zawsze traktowałem poważnie wzbraniając się przed każdą ingerencją polityki lub ideologii a to skazywało mnie na ciągłe scysje z cenzurą i doskonale przystosowaną do funkcjonowania w warunkach PRL kadrą kierowniczą[7]. W końcu zrozumiałem, że osoba z moją mentalnością nie ma czego szukać w PRL-owskiej nauce, bo moje koncepcje nie mają żadnych szans na przebicie się, a z kolei ja nie potrafię działać tak, jak powinien funkcjonować "socjalistyczny naukowiec" t.zn. bezdyskusyjnie popierać ideologiczne i polityczne pomysły PZPR, bez żalu zrezygnowałem z ukończenia zaawansowanej już pracy habilitacyjnej a IUNG zacząłem traktować wyłącznie jako miejsce pracy i zarobkowania, a nie jak przybytek nauki. Takim postępowaniem zasłużenie zarobiłem sobie na opinię oderwanego od życia ekscentryka i nieszkodliwego dziwaka, co wcale mi nie przeszkadzało w trwaniu na swoim stanowisku, gdyż z racji usposobienia i traumy przeżytej w czasie wojny i tak przez całe życie ustawiałem się na pozycji. outsidera. Studiowanie biologii pozostało wprawdzie nadal moją największą pasją, ale pozostawiała mi ona sporo czasu na zgłębianie treści drugoobiegowych pism, uczestniczenie w dyskusjach oraz – w miarę okazji i możliwości – uczestniczenie w działaniach opozycji demokratycznej. Np. jeszcze na kilka miesięcy przed Sierpniem`80 uczestniczyłem w urządzaniu t.zw. "Dołka Katyńskiego" na puławskim cmentarzu[8].
W ten sposób, w chwili, gdy wybuchła "Solidarność" i zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu związkowe biuletyny, ja byłem już opozycjonistą całą gębą, przynajmniej w teorii. Początkowo jednak zaangażowałem się w działalność na forum OKPN, nie myśląc jeszcze o współpracy z pismami związkowymi, tak dalece, że np. przebieg rozmów Gliwicko-Międzyleskich pomiędzy delegacja rządową a delegacją OKPN, w których uczestniczyłem, zrelacjonował na łamach Biuletynu Informacyjnego "Solidarność Ziemi Puławskiej" ekspert OKPN, Wacław Hennel[9], a nie ja. Ja zadebiutowałem jako publicysta artykułem na ten sam temat na łamach lubelskiej "Solidarności Nauczycielskiej". Artykuł przeczytał Aleksy, pochwalił i przypomniał, że przecież przez ponad dziesięć lat przygotowywaliśmy się na chwilę, która właśnie nadeszła. Najwyższy więc czas oddać społeczeństwu wiedzę, której nabyliśmy ślęcząc po nocach nad bibułą. Zasugerował też nawiązanie kontaktu z Redakcją Biuletynu, która akurat poszukiwała publicystów spoza swego grona, pragnąc aby w na łamach pisma dominowały teksty własne, a nie przedruki. I tak się to zaczęło. Zacząłem z duszą na ramieniu tekstem pod przydługim tytułem "Najnowsze sensacyjne odkrycia naszych przyjaciół opatrzone uwagami zwykłego obywatela PRL" [10] zdając sobie sprawę z moich zerowych doświadczeń publicystycznych i faktu, że w zakresie literatury jestem właściwie samoukiem. Ale ponieważ tekst został przyjęty życzliwie a Redakcja oczekiwała ode mnie dalszych, podjąłem z nią regularną współpracę. Zacząłem od polemik z komunistycznymi władzami i z oficjalną prasą, wkrótce jednak zacząłem przygotowywać również teksty historyczne, na które było wówczas największe zapotrzebowanie. Ogółem w prawie rocznym okresie współpracy z Biuletynem "Solidarność Ziemi Puławskiej" opublikowałem na jego łamach 45 tekstów publicystycznych[11], w tym 34 teksty podpisane. Pozostałym 11 tekstom[12], Redakcja Biuletynu nadała rangę tekstów własnych, sygnując je podpisem "Redakcja".
W kwietniu 1981 r., po powołaniu redakcji Informatora "Solidarności" w IUNG, powodowany lokalnym patriotyzmem wszedłem w jej skład jako ochotnik. Wyspecjalizowałem się tam w przygotowywaniu artykułów wstępnych i komentarzy redakcyjnych, nie zarzucając jednak ani na chwilę współpracy z BI "SZP" ani z uprawiania publicystyki. Również w czasie współpracy z Informatorem "Przeszłość-Przyszłości" nie wszystkie moje teksty zostały podpisane. Redakcja Informatora chcąc uniknąć monotonii przyjęła bowiem generalną zasadę, że w każdym numerze może się ukazać tylko jeden tekst danego autora. Jeśli więc autor dostarczył więcej tekstów, które uzyskały aprobatę większości członków redakcji, to jeden był publikowany jako artykuł autorski, a pozostałe jako teksty redakcyjne. W 7-miesięcznym okresie współpracy z Informatorem zamieściłem na jego łamach 14 artykułów autorskich i aż 34 niepodpisane teksty redakcyjne[13], co daje łączną liczbę 48 przygotowanych przeze mnie tekstów publicystycznych. Z powyższych wyliczeń wynika, że w okresie niespełna 11 miesięcy 1981 roku[14] zdołałem przygotować do druku co najmniej 93 teksty, dotyczące zarówno spraw bieżących jak i wydarzeń historycznych. Daje to średnio ponad 2 teksty tygodniowo. Zważywszy fakt, że przez cały ten czas normalnie pracowałem zawodowo, a część czasu wolnego od pracy musiałem poświęcić rodzinie, moje zaangażowanie w działalność publicystyczną było w tym okresie bardzo duże, choć mogłem mu poświęcić głównie godziny nocne.
Po 13 grudnia opublikowałem kilkanaście anonimowych tekstów w puławskich wydawnictwach podziemnych[15] i w Informatorze Rady Załogi IUNG , ale rękopisy tych tekstów nie zachowały się w moim archiwum więc pomijam je w ogólnym bilansie moich dokonań publicystycznych. Później poświęciłem się bez reszty działalności wydawniczej jako drukarz i redaktor pism ulotnych oraz plakatów a działalność publicystyczną wznowiłem dopiero po odtworzeniu się struktur "Solidarności", zasiadając ponownie od listopada 1989 r. aż do maja 1991 r. w redakcji Informatora "S" w IUNG "PRZESZŁOŚĆ-PRZYSZŁOŚCI". W ciągu 19 miesięcy współpracy z Informatorem w latach 90-tych opublikowałem na jego łamach kolejne 104 teksty (średnio niespełna 1,5 tekstu tygodniowo). 35 spośród tych tekstów to artykuły autorskie a 69 – redakcyjne.
W maju 1991 r. definitywnie – jak wówczas mniemałem – zakończyła się moja działalność publicystyczna, aliści powróciłem do niej jednak po przejściu na emeryturę, tzn. po 1997 r. opracowując szereg artykułów dotyczących dziejów "Solidarności " w Puławach na podstawie zachowanych dokumentów i wspomnień.
A oto niemal[16] pełna, obejmująca 205 pozycji, lista tekstów publicystycznych, które wyszły spod mojego pióra począwszy od wiosny 1980 r.
PRZED 13.12.1981
Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej"
Teksty Podpisane:
- St. Głażewski – Najnowsze sensacyjne odkrycia naszych przyjaciół opatrzone uwagami zwykłego obywatela PRL – Nr 4(12) z 29.01.1981, s. 8. (w tym samym numerze rysunek Oronia z moją podobizną)
- Stanisław Głażewski – Solidarność w deklaracjach i w praktyce – Nr 5(13) z 5.02.1981, s. 13.
- Stanisław Głażewski – Czego domagają się studenci z Łodzi – Nr 5(13) z 5.02.1981, s. 15.
- St. Głażewski – Kto za to zapłaci? Czyli ile wart jest dla p. Premiera jeden /skorumpowany/ funkcjonariusz z nomenklatury? Nr 6(14) z 12.02.1981, s. 7.
- S. Głażewski – Z czym walczył Stanisław Dubois? - Nr 8(16) z 19.02.1981, s.10.
- S. Głażewski – Cyrk czy paranoja? (o oskarżeniach pod adresem wydawnictw "Solidarności" padających z trybuny VIII Plenum KC PZPR) - Nr 10(18) z 26.02.1981, s. 8.
- St. Głażewski – Perspektywy MKZ Ziemi Puławskiej – Nr 15(23) z 19.03.1981, s. 4.
- S. Głażewski – Katyń – Nr 25(33) z 24.04.1981, s.8.
- S. Głażewski – 3 maja 1791. Praojcom na chwałę – wnukom ku przestrodze, czyli dzieje powstania i upadku Konstytucji 3-go Maja – Nr 26(34) z 30.04.1981, s. 2.
- Stanisław Głażewski – Mój głos w sprawie kampanii wyborczej – Nr 28(36) z 8.05.1981, s. 3.
- Stanisław Głażewski – W 46 rocznicę śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego – Nr 30(38) z 21.05.1981, s.16.
- Stanisław Głażewski – O jaką rzeczywistość tu chodzi? (o "Rzeczywistości" - organie prasowym Stowarzyszenia Patriotycznego "Grunwald") - Nr 31(39) z 28.05.1981, s.18.
- S. Głażewski – Kto manipuluje opinią publiczną? - Nr 33(41) z 4.06.1981, s.9.
- Stanisław Głażewski – Wicepremiera M. Rakowskiego poglądy na demokrację, praworządność i suwerenność – Nr 34(42) z 11.06.1981, s. 3.
- S. Głażewski – Syjoniści czyli socjalistyczni chłopcy do bicia – Nr 34(42) z 11.06.1981, s. 16.
- Stanisław Głażewski – Organ i jego listy (analiza treści listów otrzymanych przez Redakcję Trybuny Ludu w okresie "kryzysu bydgoskiego") – Nr 35(43) z 20.06.1981, s. 7.
- S. Głażewski – Na marginesie listu KPZR do PZPR – Nr 36(44_ z 25.06.1981, s. 7.
- Stanisław Głażewski – Jak wejść do grona wybranych – Nr 37(45) z 1.07.1981, s. 14.
- Stanisław Głażewski – Rok 1939 – Nr 41(49) z 20.07.1981, s.3.
- S. Głażewski – Powstanie Warszawskie – Nr 43(51) z 25.07.1981, s. 3.
- S. Głażewski – Co wolno wojewodzie... (polemika z poglądami wicepremiera M.F. Rakowskiego) - Nr 44(52) z 30.07.1981, s. 16.
- Stanisław Głażewski – Czyn legionowy – Nr 46(54) z 6.08.1981, s.9.
- S. Głażewski – Cud nad Wisłą – Nr 47(55) z 12.08.1981, s.15.
- S. Głażewski – Nowy cud nad Wisłą (o strajku w zakładach graficznych i powielaczowych wydaniach dzienników partyjnych) – Nr 49(57) z 20.08.1981, s. 8.
- S. Głażewski – W stylu red. Samitowskiego (o niegodnych metodach kompromitowania działaczy związkowych przez TV) – Nr 50(58) z 27.08.1981, s. 20.
- Stanisław Głażewski – Praktyczna lekcja moralności socjalistycznej (wprowadzenie do tekstu "Uwag dotyczących metod i techniki postępowania PZPR wobec wszystkich ogniw społecznych niezależnych od tej organizacji") – Nr 51(59) z 3.09.1981, s. 14.
- S. Głażewski – To i owo na tematy aktualne (o wywiadach p. Rakowskiego i byłym działaczu NSZZ "S", Bolesławie Ćwikle) – Nr 52(60) z 11.09.1981, s. 16.
- S. Głażewski – W obronie zdrowego rozsądku (analiza tekstu "Oświadczenia Biura Politycznego KC PZPR" z 16 września 1981 r.)– Nr 53(61) z 17.09.1981, s. 7.
- S. Głażewski – refleksje na temat 17 Września – Nr 54(62) z 24.09.1981, s. 23.
- S. Głażewski – Moralitet a la PAP (o bezczeszczeniu grobów żołnierzy radzieckich) – Nr 55(63) z 1.10.1981, s. 17.
- S. Głażewski – W sprawie Domu Związkowca – Nr 56(64) z 9.10.1981, s. 21.
- Stanisław Głażewski – Moralitet historyczny (refleksje na marginesie lektury "Końca świata szwoleżerów" Mariana Brandysa) – Nr 58(66) z 23.10.1981, s.19 (ciąg dalszy tego tekstu zamieszczono w Nr 60(68) z 30.10.1981, s.28.
- S. Głażewski (tekst podpisali również: Apoloniusz Berbeć, Hanna Czekaj, Krzysztof Małagocki i Włodzimierz Zbiniewicz ) - Rozmyślania nad Aktem Oskarżenia (przeciwko Ireneuszowi Ostrokólskiemu) – Nr 60(68) z 30.10.1981, s.17.
- S. Głażewski – W 114 rocznicę urodzin Marszałka Piłsudskiego – Nr 66(74) z 10.12.1981, s. 27.
Teksty nie podpisane:
- Komentarz redakcyjny pt. "Historia lubi się powtarzać" (o stosunkach panujących w Królestwie Polskim w przededniu Powstania Listopadowego w kontekście sytuacji bieżącej) – Nr 5(13) z 5.11.1981, s. 15.
- Artykuł redakcyjny pt. "Przed wyborami" (analiza projektu ordynacji wyborczej opracowanego przez Zespół Ekspertów MKZ Regionu Środkowo-Wschodniego) - Nr 10(18) z 26.02.1981, s. 1.
- Komentarz redakcyjny pt. "Kto nas nie opuszcza w biedzie" (dotyczący "Listu KC KPZR do KC PZPR") – Nr 34(42) z 11.06.1981, s. 23.
- Komentarz redakcyjny pt. "W świetle XI Plenum" (o wizerunku NSZZ "Solidarność" wypracowanym na XI Plenum KC PZPR) – Nr 35(43) z 20.06,1981, s. 10.
- Komentarz redakcyjny pt. "Gry i zabawy" (o zarzutach postawionych Rredaktorowi Biuletynu, Ireneuszowi Ostrokólskiemu przez Prokuraturę) - Nr 50(58) z 27.08.1981, s. 12.
- Komentarz redakcyjny pt. "Sprostowanie" (prostujący - na prośbę M. Kotera - informację o niepolskim pochodzeniu puławskiej rodziny Koterów zawartą w tekście Michała Strzemskiego ) - Nr 52(60) z 11.09.1981, s. 19.
- Informacja Rzecznika Prasowego Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność "Ziemia Puławska" pt. "Spotkanie Redakcji z Czytelnikami" – Nr 52(60) z 11.09.1981, s. 19.
- Oświadczenie Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność i przedstawicieli KZ przedsiębiorstw i instytucji Ziemi Puławskiej pt. "Procesy polityczne hańbą dla ustroju" (tekst nawiązujący do procesu Ireneusza Ostrokólskiego) - Nr (59)67 z 27.10.1981, s 8.
- Oświadczenie Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność i przedstawicieli KZ przedsiębiorstw i instytucji Ziemi Puławskiej pt. "Odpowiedzialność przyjął na siebie Związek" (tekst nawiązujący do procesu Ireneusza Ostrokólskiego) - Nr 64(72) z 23.11.1981, s.7.
- Noc Listopadowa – Nr 74 z 10.12.1981, s. 28.
- Oświadczenie Rzecznika Prasowego Zarządu Oddziału NSZZ Solidarność "Ziemia Puławska" (z apelem do zytelników o czynny udział w procesie Ireneusza Ostrokólskiego) - Nr 66(74) z 10.12.1981, s. 32.
II. Informator NSZZ Solidarność w Instytucie Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa
PRZESZŁOŚĆ – PRZYSZŁOŚCI
Teksty podpisane:
- S. Głażewski - Gen. Władysław Anders – Nr 1. z 8.05.1981, s. 7.
- S. Głażewski - Józef Piłsudski o wydawnictwach niecenzurowanych – Nr 2. z15.05.1981, s. 2.
- S. Głażewski – Krystyna Krahelska poetka, - żołnierz Armii Krajowej – Nr 4. z 29.06.1981, s. 1.
- S. Głażewski – W oczekiwaniu na demokrację – Nr 5. z 10.07.1981, s. 2.
- S. Głażewski – Paderewski – Nr 5. z 10.07.1981, s. 3.
- S. Głażewski – Stefan Wyszyński 1901 – 1981. Non possumus – Nr 5. z 10.07.1981, s. 4.
- S. Głażewski – Moskiewski Proces Szesnastu - Nr 5. z 10.07.1981, s. 7.
- S. Głażewski – Absolutyzm oświecony – Nr 6. z 20.07.1981, s. 2.
- S. Głażewski – Kampania wrześniowa 1939 – Nr 11 z 4.09.1981, s. 2.
- S. Głażewski – Patriotyzm – Nr 14 z 28.09.1981, s. 2.
- S. Głażewski – Komisja Edukacji Narodowej – Nr 16 z 12.10.1981, s. 2.
- S. Głażewski – Prezydent Starzyński – Nr 18 z 27.10.1981, s. 11.
- S. Głażewski - "Socjalistyczna odnowa" A.D. 1956 z perspektywy 25 lat – Nr 21 z 5.11.1981, s. 2.
- S. Głażewski – W 80 rocznicę strajku szkolnego we Wrześni o strajku szkolnym w Lublinie – Nr 24 z 23.11.1981, s.7.
Teksty niepodpisane:
- Artykuł wstępny (wyjaśniający tytuł pisma, określający jego charakter i zamierzenia Redakcji) – Nr 1 z 8.05.1981, s. 1.
- Artykuł wstępny pt. "Totus tuus" (dotyczący zamachu na papieża Jana Pawła II) – Nr 2 z 15.05.1981, s. 1.
- Artykuł wstępny pt. "Prymas Polski nie żyje" – Nr 3. z 9.06.1981, s. 1.
- Czesław Miłosz – wprowadzenie do tekstu listu do Picasso – Nr 3 z 9.06.1981, s. 3.
- Biskup Józef Glemp – prymasem Polski, arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim – artykuł wstępny – Nr 5. z 10.07.1981, s. 1.
- Prosimy sprawdzić (artykuł redakcyjny analizujący sytuację polityczną przed IX Zjazdem PZPR) – Nr 5. z 10.07.1981, s. 2.
- Artykuł wstępny (omawiający dokonania IX Zjazdu PZPR) – Nr 6. z 20.07.1981, s. 1
- Artykuł redakcyjny (wprowadzenie do materiałów dotyczących procesu "o myszy i niedźwiedzia") – Nr 6 z 20.07.1981, s. 3.
- Komentarz redakcyjny (do "Testamentu Polski Walczącej" z 1.07.1945) – Nr 6 z 20.07.1981, s. 9.
- Artykuł wstępny (o znaczeniu Powstań Narodowych w dziejach Polski) - Nr 9 z 31.07.1981, s. 1
- Artykuł wstępny – (o dokonaniach Pierwszej Kompanii Kadrowej w okresie I Wojny Światowej) - Nr 10. z 21.07.1981, s. 1.
- Komentarz redakcyjny (na temat protestu członków PZPR należących do "Solidarności" w IUNG przeciwko ""upowszechnianiu krzywdzących Partię materiałów" w Informatorze "P-P") – Nr 10. z 21.07.1981, s. 3.
- Artykuł redakcyjny (o sytuacji politycznej w przededniu I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność") – Nr 11 z 4.09.1981, s. 1.
- Komentarz redakcyjny pt. "Czytelnicy do redakcji" (o zapomnianych pamiątkach z okresu wojny 1920 r. i profanacji grobów żołnierzy) - Nr 14 z 28.09.1981, s. 5.
- Artykuł redakcyjny pt. "Redakcja do Czytelników" (o spółkach producentów żywności) – Nr 14 z 28.09.1981, s. 6.
- Apel Redakcji do Czytelników (w sprawie tablicy upamiętniającej wojnę 1920 r. umieszczonej niegdyś na ścianie Pałacu Czartoryskich) – Nr 14 z 28.09.1981, s. 6.
- Artykuł redakcyjny pt. "Kartki z historii" (tekst rocznicowy przypominający organizację NSZZ w IUNG)- Nr 14 z 28.09.1981, s. 10.
- Artykuł wstępny (omawiający dokonania I Krajowego Zjazdu NSZZ "Solidarność") – Nr 15 z 5.10.1981, s. 1.
- Artykuł wstępny (o Programie NSZZ "Solidarność" uchwalonym na I KZD NSZZ "Solidarność".– Nr 16 z 12.10.1981, s. 1.
- Artykuł wstępny pt. Matka Boska Kozielska (o dziejach płaskorzeźby wykonanej przez Tadeusza Zielińskiego w Kozielsku) – Nr 17. z 19.10.1981, s. 1.
- Artykuł redakcyjny pt. "Naszym zdaniem"(o warunkach udziału przedstawicieli NSZZ "Solidarność" w pracach powołanej przez Rząd PRL Społecznej Rady Gospodarki żywnościowej) - Nr 17 z 19.10.1981, s. 3.
- Artykuł wstępny pt. "Zaduszki" (o ofiarach walk o wolność i niepodległość Polski w ciągu ostatnich 180 lat) - Nr 18 z 27.10.1981, s. 1.
- Artykuł redakcyjny pt. "Naszym zdaniem" (o polityczno-gospodarczej sytuacji kraju i szansach na jej radykalną poprawę) - Nr 18 z 27.10.1981, s. 2.
- Oświadczenie w sprawie procesu Ireneusza Ostrokółskiego – Nr 18 z 27.10.1981, s. 15 (powt w Nr 19 z 30.10.1981, s. 2).
- Artykuł wstępny (stanowisko Redakcji na temat tego, co obraża, a co nie obraża godności Narodu Polskiego – na marginesie dyskusji o rysunkach zamieszczanych w Biuletynie) - Nr 19. z 30.10.1981, s,. 1.
- Komentarz redakcyjny pt. "Na marginesie rewolucji..." (stanowiący wprowadzenie do materiałów Nadzwyczajnego Zgromadzenia Pełnomocników Fabryk i Zakładów miasta Piotrogrodu z 15 marca 1918 r.) - Nr 19 z 30.10.1981, s. 7.
- Artykuł redakcyjny (o tym czego możemy oczekiwać po przeprowadzeniu "socjalistycznej odnowy" deklarowanej przez PZPR po raz kolejny )– Nr 21 z 5.11.1981, s. 2.
- Artykuł wstępny pt. "Noc listopadowa" (o wypadkach, które rozegrały się w Warszawie w nocy z 29 na 30 listopada 1930 r.) - Nr 25 z 26.11.1981, s. 1.
- Artykuł redakcyjny pt. "Maurycy Mochnacki" – Nr 25 z 26.11.1981, s. 3.
- Artykuł redakcyjny pt. "Piotr Wysocki" - Nr 25 z 26.11.1981, s.3.
- Artykuł redakcyjny pt. "Emilia Plater" - Nr 25 z 26.11.1981, s. 3.
- Artykuł redakcyjny pt. A.J. Czartoryski – Nr 25 z 26.11.1981, s. 3.
- Artykuł redakcyjny pt. "Dezydery Chłapowski" - Nr 25 z 26.11.1981, s. 3.
- Komentarz redakcyjny pt. "Ucz się nawet od czarta" (o reglamentacji obuwia w okresie hitlerowskiej okupacji w kontekście reglamentacji wprowadzonej w PRL) - Nr 25 z 26.11.1981, s. 9.
PO 1989 r.
Informator NSZZ Solidarność w IUNG PRZESZŁOŚĆ-PRZYSZŁOŚCI
Teksty podpisane:
- S. Głażewski – Redukcja i co dalej? - Nr 2/30/ z 24.11.1989
- S. Głażewski – Trzy spotkania z historią. Narodziny podziemnej "Solidarności" Nr 3(31) z 15.12.1989, s. 3.
- S. Głażewski – O reformie raz jeszcze – Nr 3(31) z 15.12.1989, s. 6.
- Stanisław Głażewski – Spadek po marcu – Nr 5/34/ z 14.03.1990, s. 8.
- S.G. - Matka Boska Kozielska – Nr 7/35/ z 11.04.1990, s. 3.
- S.G. - O miejsce dla opozycji – dzisiaj – Nr 7/35/ z 11.04.1990, s. 8.
- S.G. - Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie - Nr 8/36/ z 3.05.1990, s.3.
- S.G. - Prawdziwy koniec Wielkiej Wojny" - Nr 9/37/ z 15.05.1990, s. 3.
- S. Głażewski – Sprawiedliwość jaskiniowa – Nr 9/37/ z 15.05.1990, s. 8.
- S.G. - Po wyborach Nr 10/38/ z 5.06.1990, s. 1.
- S. Głażewski – Ten dziwny czas, gdy najzwyklejszą uczciwość nazywano odwagą – Nr 10/38/ z 5.06.1990, s. 5.
- S. Głażewski – Miasto Nieujarzmione – Nr 14/42/ z 6.08.1990, s. 12.
- S.G. - Krajobraz przed Burzą – Nr 15/43/ z 30.08.1990, s. 2.
- S.G. - Śmierć Jana Krysta – Nr 16/44/ z 14.09.1990, s.7.
- S. Głażewski – Komentarz (dotyczący organizacji nauk rolniczych w Anglii na podstawie AFRC-IACR) – Nr 17/45/ z 9.10.1990, s.5.
- S.G. - Historia ludzkiego szaleństwa - Nr 17/45/ z 9.10.1990, s. 8.
- S.G. - "Orlik" bandyta czy bohater - Nr 17/45/ z 9.10.1990, s11.
- S.G. - Dla uczczenia Żołnierza nieznanego - Nr 18/46/ z 26.10.1990, s. 2.
- S.G. - Opłakane skutki odwracania biegu historii, czyli 10 dni, które do dziś wstrząsają światem - Nr 18/46/ z 26.10.1990, s. 4.
- S. Głażewski – Przejściowy kryzys, czy agonia? (o postępującej wskutek upolitycznienia degradacji NSZZ "Solidarność") - Nr 18/46/ z 26.10.1990, s. 9.
- S.G. - Lwów. Karta z dziejów Polski - Nr 19/47/ z 26.10.1990, s.3.
- S.G. - Komentarz (do tekstu Jacka Grudnia[17] pt. "Różne punkty widzenia") - Nr 19/47/ z 26.10.1990, s.11.
- S.G. - Polski Prometeusz (rzecz o Walerianie Łukasińskim) – Nr 20/48/ z 22.11.1990, s.3.
- S.G. Semper Fidelis (zarys dziejów Lwowa) - Nr 20/48/ z 22.11.1990, s.6.
- S. Głażewski – Krajobraz po bitwie (rzecz o pokłosiu "wojny na górze" w okresie kampanii prezydenckiej 1990 r.) - Nr 22/50/ z 24.12.1990, s, 2.
- S.G. - Od Grudnia do Grudnia (dzieje grudniowych wystąpień robotniczych i ich pacyfikacji w latach 1970 i 1981) - Nr 22/50/ z 24.12.1990, s,3.
- S.G. - Spór o Zaolzie (dzieje polsko-czeskiego sporu granicznego na Zaolziu w 1919 r.) - Nr 22/50/ z 24.12.1990, s,8.
- S.G. Rodowód (o rozwoju nauk rolniczych w Polsce: od Instytutu Agronomicznego w Marymoncie do SGGW i IUNG) - Nr 22/50/ z 24.12.1990, s. 9.
- S. Głażewski – W sprawie programu badań - Nr 22/50/ z 24.12.1990, s.13.
- S.G. Powązki Księżnej Izabelli - Nr 23/51/ z 23.01.1990, s. 8.
- S.G. - Zarys historii Kościoła i Parafii Wniebowzięcia NMP w Puławach – Nr 25/53/ z 19.03.1991, s, 7.
- S.G. - Kronika Puławska. Notatki ze spotkania z Prof. Zofią Kuratowską – Nr 25/53/ z 19.03.1991, s, 11.
- W.P. i S.G. - Światowy Dzień Ziemi -27/55/ z 23.04.1991, s.12.
- S.G. - Z ukosa /felieton aktualny/ (o niszczeniu legendy i dorobku "Solidarności z pobudek politycznych) – Nr 28/56/ z 28.05.1991, s. 4.
- S.G. Prawdziwy koniec Wielkiej Wojny (o kapitulacji III Rzeszy 8 maja 1945 r.) – Nr 28/56/ z 28.05.1991, s. 5.
Teksty niepodpisane:
- Artykuł wstępny (dotyczący. reaktywacji redakcji pisma po 8 latach) - Nr 1/29/ z 11.11.1989, s. 1.
- Komentarz podpisany Z I S (Z[dzisława] i S[tanisław] Głażewscy ) pt. "Wierzyciele czy dłużnicy? (o zobowiązaniach finansowych Polski) - Nr 2/30/ z 24.11.1989, s. 5.
- List do redakcji podpisany: "Pracownicy IUNG" w sprawie grobu Prof. Listowskiego – Nr 2/30/ z 24.11.1989., s. 6.
- Komentarz pt. pt. "45 zasad zniewolenia"(dotyczący instrukcji KGB NK/003/47 z 1947 r.) – Nr 4/32/ z 1.02.1990, s. 1.
- Artykuł wstępny (dotyczący planowanej redukcji zatrudnienia w IUNG) – Nr 5(34) z 14.03.1990, s. 1.
- Artykuł rocznicowy pt. "Miesiąc pamięci narodowej" ( dotyczący mordu Katyńskiego) - Nr 7/35/ z 11.04.1990, s. 2.
- Artykuł wstępny pt. "Dwie Targowice" (porównujący Konfederację Targowicką z PPR u schyłku II Wojny Światowej) - Nr 8/36/ z 3.05.1990, s. 1.
- Komentarz redakcyjny pt. "Przesłuchanie" (dotyczący relacji Marii Jakackiej z przesłuchania w dniu 4.02.1982) - Nr 8/36/ z 3.05.1990, s. 6.
- Informacja redakcyjna pt. "Dziewięć lat" (podsumowanie dokonań w 9 rocznicę istnienia pisma) - Nr 8/36/ z 3.05.1990, s. 7.
- Komentarz redakcyjny pt. "Nasz komentarz" (dotyczący artykułu A. Berbecia pt. "Jak widzę mój Zakład i odpowiedzi kierownika Zakładu) - Nr 8/36/ z 3.05.1990, s. 8.
- Kronika Puławska (o Krzyżu Katyńskim na cmentarzu, koncercie zespołu "Druga" z Baranowicz i obchodach 1 maja) – Nr 8/36/ z 3.05.1990, s. 10.
- Artykuł wstępny pt. "Wspomnienia o Komendancie" (o życiu i najważniejszych dokonaniach Józefa Piłsudskiego) - Nr 9/37/ z 15.05.1990, s. 1.
- Komentarz historyczny pt. "Rada Jedności Narodowej" stanowiący wprowadzenie do "Odezwy do Narodu Polskiego i Narodów Zjednoczonych" oraz "Testamentu Polski Walczącej") - Nr 9/37/ z 15.05.1990, s. 3
- Kronika Puławska (przegląd najważniejszych wydarzeń w Puławach) - Nr 9/37/ z 15.05.1990, s. 10.
- Odpowiedź redakcji na list anonimowy w sprawie wyboru dyrektora IUNG – Nr 12/40/ z 20.07.1990, s. 14.
- Artykuł wstępny (wspomnienie o wymarszu z Oleandrów Pierwszej Kompanii Kadrowej Legionów Polskich 6 sierpnia 1914 r.) – Nr 14/42/ z 6.08.1990, s. 1.
- Artykuł wstępny (poświęcony 10 rocznicy powstania "Solidarności" w IUNG) – Nr 15/43/ z 30.08.1990, s. 1.
- Komentarz (do Komunikatu OKPN z 4.09.1990) – Nr 16/44/ z 14.09.1990, s. 4.
- Generał "Grot" (wspomnienie o pierwszym Komendancie Armii Krajowej) - Nr 16/44/ z 14.09.1990, s. 4.
- Polcul Foundation (informacja o australijskiej Niezależnej Fundacji popierania Kultury Polskiej POLCUL) – Nr 16/44/ z 14.09.1990, s. 14.
- Nasz komentarz (dotyczący odebrania Gazecie Wyborczej prawa do używania znaku graficznego "Solidarności") – Nr 16/44/ z 14.09.1990, s. 15.
- Rozmyślania o przyrodzie (zawierające opis karygodnego zanieczyszczania wód rzeki Kurówki) – Nr 17/45/ z 9.10.1990, s. 2.
- Pożegnanie z Jałtą - Nr 17/45/ z 9.10.1990, s10.
- Od redakcji (w sprawie obscenicznego rysunku, zamieszczonego w Nr 15/43/ na s. 16) - Nr 17/45/ z 9.10.1990, s. 13.
- Marlena (zapowiedź nowej rubryki MARLENA (od MAR[ksizm]LEN[inizm]a, w której redakcja zamierza przypominać co ciekawsze fragmenty publikacji propagujących idee i zdobycze Marksizmu-Leninizmu) - Nr 17/45/ z 9.10.1990, s14.
- Artykuł wstępny pt. "W dniu zadusznym" (apel o ochronę wszystkich grobów zlokalizowanych na obszarze naszego kraju) - Nr 18/46/ z 26.10.1990, s. 1.
- Historia ludzkiego szaleństwa (o antysemityzmie "prawdziwych Polaków") - Nr 18/46/ z 26.10.1990, s. 8.
- Artykuł wstępny pt. "Początki" (o początkach II RP w 72 rocznicę odzyskania niepodległości) - Nr 19/47/ z 12.11.1990, s. 1.
- Wieniawa (wspomnienie o gen. Wieniawie Długoszowskim) - Nr 19/47/ z 12.11.1990, s. 3.
- Komentarz redakcyjny pt. "Lwów. Karta z dziejów Polski" (do artykułu S.G. pt. "Semper fidelis") - Nr 20/48/ z 22.11.1990, s.5.
- Polskie nauki rolnicze w oczach ekspertów Rządu Polskiego, EWG i Banku Światowego (wprowadzenie do raportu Wspólnego Zespołu zadaniowego Rządu Polskiego, EWG i Banku Światowego z 27.07.1990) - Nr 20/48/ z 22.11.1990, s. 11.
- Artykuł wstępny pt. "Litwa walczy" (o ataku komandosów ZSRR na wieżę telewizyjną w Wilnie i gmachy publiczne w Rydze) - Nr 23/51/ z 23.01.1990[18], s. 1.
- Komentarz redakcyjny artykułu Z. Trzaski-Durskiego pt. "A w nauce... bez zmian", - Nr 24/52/ z 19.01.1991, s. 2
- Komentarz redakcyjny do artykułu T. Arciszewskiego pt. "JAŁTA. Protest Polski" - Nr 24/52/ z 19.01.1991, s. 5.
- Artykuł redakcyjny pt. "Potyczka z Dyrekcją! Co dalej z Informatorem NSZZ "S" w IUNG "Przeszłość-Przyszłości" (o odmowie przez Dyrekcję IUNG dalszego finansowania druku Informatora "Przeszłość-Przyszłośc") - Nr 25/53/ z z 19.03.1991, s, 9.
- Artykuł wstępny pt. "Puławska "Górka Katyńska" - Nr 27/55/ z 23.04.1991, s. 1.
- Komentarz redakcyjny pt. "Rachunek sumienia" (dotyczący referatu Aleksego Bornusa o przyczynach fatalnej sytuacji IUNG) - Nr 27/55/ z 23.04.1991, s.6.
- Artykuł redakcyjny pt. "Nomenklatura w IUNG-u nadal ma się dobrze" - Nr 27/55/ z 23.04.1991, s.11.
- Artykuł redakcyjny pt. "Wiosenne refleksje" (całkowicie apolityczny tekst o wiosennych urokach puławskiego parku) – Nr 27/55/ z 23.04.1991, s.12.
- W setną rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja - Nr 28/56/ z 28.05.1991, s. 2.
- Majowe rocznice (przegląd rocznic przypadających w maju, ze szczególnym uwzględnieniem 10 rocznicy Informatora "Przeszłość-Przyszłości") - Nr Nr 28/56/ z 28.05.1991, s. 5.
Inne wydawnictwa
- Stanisław Głażewski - Czas nieprawdy – Gazeta w Lublinie (lokalny dodatek do Gazety Wyborczej)
- Stanisław Głażewski – Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" (listopad 1980 – grudzień 1981) w: Studia Puławskie, Seria A, tom. 9(11), Puławy 2005, s. 7-147.
- Stanisław Głażewski – NSZZ "Solidarność" w IUNG w latach 1980-1981 w świetle zachowanych dokumentów w: Studia Puławskie, Seria A, tom 9(11), Puławy 2005, s. 149 – 221.
- Stanisław Tomasz Głażewski – Pierwsze dni stanu wojennego w Puławach w: "W imię Solidarności. Wspomnienia z lat 1981 – 1989", Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2010, s. 15 – 52.
- Stanisław Tomasz Głażewski – Wydawnictwo "Familia" w: "W imię Solidarności. Wspomnienia z lat 1981 – 1989", Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2010, s. 53 – 95.
- Stanisław Tomasz Głażewski – Dziennik internowanego w: "W imię Solidarności. Wspomnienia z lat 1981 – 1989", Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2010, s.96 – 197.
- Stanisław Tomasz Głażewski – Kryptonim N-15. Rzecz o druku i kolportażu w latach 1985-1989 "Tygodnika Mazowsze" w: "W imię Solidarności. Wspomnienia z lat 1981 – 1989", Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy, 2010, s. 198 – 268.
- Stanisław Głażewski – Podziemna Poczta Solidarności w: Studia Puławskie Tom XI, Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Puław, Puławy 2010.s.76 - 108.>
Przypisy
- ↑Mój ojciec, Stanisław Głażewski został pojmany przez Niemców w czasie Powstania Warszawskiego w połowie sierpnia 1944 r., osadzony w Obozie Koncentracyjnym w Dauchau, skąd z 1000-osobową grupą więźniów z Warszawy przewieziono go do KL Katzbach we Frankfurcie nad Menem, gdzie zmarł 19.03.1945 r.
- ↑W połowie września 1944 r.
- ↑
- ↑Nowy dyrektor okazał się bowiem płomiennym ideologiem komunizmu i żadnych odstępstw od obowiązującej ideologii.
- ↑Po latach, tak o tych wydarzeniach pisałem: To właśnie wtedy placówki naukowe utraciły autonomię, a ocenę kadr uwzględniającą w pierwszym rzędzie kryteria naukowe, zastąpiła selekcja według zasady: "mierny, bierny ale wierny". Efektem tych zmian był stopniowy upadek nauki i przekształcenie się placówek naukowych w instytucje o cechach centralnie sterowanych przedsiębiorstw produkcyjnych przetwarzających kredyty na wyniki, którymi można zadowolić ministerialną biurokrację i podeprzeć decyzje władz politycznych, nawet te najgłupsze i najbardziej zgubne dla kraju.
Pomarcowa polityka Gomułki poczyniła w polskich placówkach naukowych tym większe spustoszenia, im większą werwę wykazywały ich nowe, socjalistyczne kierownictwa i im mniejszy był opór środowiska. Tam, gdzie opór ten był dostatecznie duży rozwinęli się i dojrzeli wspaniali ludzie, którzy po 1976 roku przystąpili do montowania ośrodków opozycyjnych i niezależnych grup opiniotwórczych w rodzaju DiP czy TKN. W Sierpniu`80 nadali polityczny kierunek strajkom na Wybrzeżu i wywarli decydujący wpływ na program Solidarności, a obecnie stanowią najaktywniejszą grupę parlamentarzystów i członków Rządu Rzeczpospolitej.
IUNG do tych placówek niestety nie należał. Poddał się on urokom nauki socjalistycznej i dyktatury proletariatu tak dalece, że rozluźnienie systemu komunistycznego i narodziny "Solidarności" w 1980 r. IUNG-owska elita przyjęła bez entuzjazmu, lub zgoła niechętnie. Ruch ten zakłócał bowiem błogi spokój ustabilizowanej już kadry naruszając korzystne dla niej struktury, układy i przywileje, a nawet ważył się na oddolną krytykę i formułowanie niezależnych opinii. I tak już zostało do dnia dzisiejszego. (Stanisław Głażewski – Spadek po marcu – Informator NSZZ Solidarność w IUNG PRZESZŁOŚĆ-PRZYSZŁOŚCI, Nr 5/34/ z 14.03.1990, s. 8) - ↑O chwalebnej przeszłości opozycyjnej Aleksego Bornusa dowiedziałem się dopiero w 1991 r. z lubelskiego dodatku do Gazety Wynorczej (z 10.12.1991 r). Okazało się, że Aleksy w latach 1950-1954, w apogeum stalinizmu, był założycielem i kierownikiem nielegalnych (kontrrewolucyjnych – jak twierdził prokurator) organizacji "Lubelski Ośrodek Ruchu Ludowego" i "Związek Socjaldemokratów Polskich", których celem było – według Aktu Oskarżenia – obalenie przemocą ustroju PRL poprzez wypracowanie nowej ideologii, werbowanie członków, by w ten sposób stworzyć przyszłe kadry, aby na wypadek wybuchu III wojny światowej pomiędzy państwami imperialistycznymi a państwami Obozu Pokoju i w wypadku zwycięstwa imperialistów przejąć władzę w swoje ręce. Za te "potworne zbrodnie" Aleksy Bornus został w dniu 7 września 1954 r. skazany na 8 lat więzienia. W zakładach karnych w Sztumie i Rawiczu odsiedział 2 lata. Zrehabilitowany 25.10.1991 r. , zmarł 7 lutego 2006 r.
- ↑Mojemu pojmowaniu postawy naukowca jest definicja Prof. Stanisława Ossowskiego cytowana w Informatorze NSZZ "Solidarność" w IUNG "PRZESZŁOŚĆ-PRZYSZŁOŚCI" Nr 24 z 23.11.1981, s. 9.: Pracownik naukowy, to taki człowiek, do którego zawodowych obowiązków należy brak posłuszeństwa w myśleniu. Na tym polega jego służba społeczna, aby pełniąc swe zawodowe czynności nie był w myśleniu posłuszny. Pod tym względem nie wolno mu być posłusznym ani synodowi, ani komitetowi, ani cesarzowi, ani Panu Bogu.
- ↑S.G. - "Puławska Górka Katyńska" - Informator NSZZ "Solidarność" w IUNG "PRZESZŁOŚĆ-PRZYSZŁOŚCI", Nr 27/55/ z 23.04.1991, s. 1.
- ↑Wacław Hennel – Rozmowy, rozmowy... - Biuletyn Informacyjny "solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 3(11) z 22.01.1981, s. 11.
- ↑St. Głażewski – Najnowsze sensacyjne odkrycia naszych przyjaciół, opatrzone uwagami zwykłego obywatela PRL – Biuletyn Informacyjny "Solidarność Ziemi Puławskiej" Nr 4(12) z 29.01.1981, s. 8.
- ↑Były to teksty różnej długości od kilkuzdaniowych komentarzy do opracowań wielostronicowych.
- ↑Zaliczyłem do nich tylko te teksty, których rękopisy zachowały się w moim archiwum.
- ↑Również do tej grupy zaliczyłem tylko teksty, których rękopisy zachowały się w moim archiwum.
- ↑Od 29 stycznia do 26 listopada 1981 r.
- ↑M.in. samodzielnie zredagowałem co najmniej trzy numery wojennego wydania Biuletyynu "Solidarność Ziemi Puławskiej".
- ↑Niemal, gdyż pełnej listy tekstów mego pióra zamieszczonych w puławskiej prasie podziemnej w latach 1981-1989 niesposób już dziś odtworzyć.
- ↑Dodać w tym miejscu wypada, że żarliwa obrona Lecha Wałęsy przez Pana Grudnia zawarta w tym tekście już wkrótce zamieniła się w równie żarliwą nienawiść narodowej prawicy, w imieniu której P. Grudzień występował, do pierwszego Przewodniczącego "Solidarności", z pomawianiem go o działalność agenturalną włącznie.
- ↑Pomyłka redakcji. Powinno być 23.01.1991.
