Zaduszki Wołyńskie – 70. rocznica ludobójstwa na Wołyniu – Puławy – 2013 r.

Kłosy srebrnozłote ciepły wiatr opływa

i znów jak przed laty rozpoczną się żniwa,

zbóż, co z wołyńskiej ziemi soki pobierały,

gdzie chłopskie zagrody pośród bzów bielały.

 

Gdzie bocian klekotaniem wiosnę zapowiadał,

a polski rolnik w żyzną glebę złote ziarno wkładał.

Z kłosów, co wyrosły bochen chleba piekł,

chcąc się  nim podzielić do sąsiadów biegł.

 

Wspólnie świętowano, mimo różnic w wierze,

nawet wtedy, gdy osobno mówiono pacierze.

Młodzi od dzieciństwa w jedno kółko grali,

miłość ich złączyła kiedy dorastali.

 

Komu to wadziło, może czym groziło

i co tak oba narody nagle poróżniło,

że złość i nienawiść przysłoniła zmysły,

a odwet za niewolę okazał się bliższy.

 

Czarne chmury zasłoniły i księżyc i słońce

i ognie polskich zagród jak krzew gorejące

i z wierzb przydrożnych, co przy krzyżu stały,

z żalu zamiast soków gorzkie łzy leciały.

 

Widząc oczy żony, gdy z rąk męża ginie,

za to, że się w polskiej chowała rodzinie.

Krzyk matek, co wieczorną ciszę rozdzierał,

gdy im od piersi wróg dziecko odbierał.

 

Wzrok niewiniątek widłami zakłuwanych

i rzędem zamiast sztachet w płotach ustawianych,

przy ogrodach rozkwitłych smukłymi malwami,

co przy rzezi nocnej krwawymi zalały się łzami.

 

Tylko Matka Boska w Swojczowskim Kościele,

przetrwała płomienie, których było wiele.

Gdy banderowcy niszczyli świątynię,

nie bacząc na obraz, co cudami słynie.

 

Ta Pani nasza, łaskami wspaniała,

zna prawdę o zbrodni, co się dokonała.

Dawno już mordercom winy przebaczyła,

by gehenna narodów się nie powtórzyła.

 

Dziś z Otwockiego Ołtarza słyszymy wołanie,

tuląc syna w ramionach śle nam to przesłanie.

Tym, co jeszcze żyją, co bliskich stracili,

aby prześladowcom winy przebaczyli.

 

Świadkowie, świadków tych zbrodni straszliwych,

niech mówią następcom o faktach prawdziwych.

Za ofiary niewinne modlitwę składamy,

niech Bóg przed nimi otworzy swe bramy.

 

Autor wiersza – Zbigniew Dobrowolski, urodzony w 1943 r. na Wołyniu, wnuk Anny, bratanek Jadwigi, zamordowanych przez banderowców w Swojczowie na Wołyniu w lipcu 1943 r.     

Czytany 1380 razy

Sponsorzy

solidarnosc